fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Prokuratorzy pilnują spraw o „polskie obozy śmierci”

Fotorzepa, Piotr Guzik
Śledczy mają obowiązkowo przystępować do procesów o ochronę dóbr osobistych. Są z tego rozliczani.

Prokuratura Krajowa sprawdza, czy prokuratorzy – zgodnie z zaleceniami, które w styczniu 2017 r. wysłał do wszystkich śledczych Robert Hernand, zastępca prokuratora krajowego – przystępują do wszystkich procesów o „polskie obozy śmierci", jakie się toczą.

Z danych, jakie uzyskała Prokuratura Krajowa, wynika, że dziś w całej Polsce trwają trzy procesy o ochronę dóbr osobistych: dwa przed Sądem Okręgowym w Krakowie i jeden przed Sądem Okręgowym w Warszawie.

Robert Hernand wysłał zalecenia do prokuratorów po tym, jak Karol Tendera, były więzień Auschwitz, wygrał proces o naruszenie dóbr osobistych, ale przeprosiny, jakie nakazał zamieścić sąd, nie spełniały wymogów określonych w wyroku.

Punkt zapalny

Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku z grudnia 2016 r. wskazał, że godność i tożsamość narodowa mieszczą się w katalogu dóbr osobistych, a w sprawie Karola Tendery dodatkowo spełniono wymóg indywidualizacji – powód przebywał w obozie Auschwitz i określenie tego obozu mianem „polski" musiało go urazić – podkreślił Sąd Apelacyjny.

Prokuratorzy mieli się z tym wyrokiem zapoznać.

– To trudne sprawy – mówi adwokat Lech Obara, prezes Stowarzyszenia Patria Nostra. Przyznaje, że przez ostatnie lata wypracowano doktrynę w takich procesach.

– Kiedy zaczynaliśmy osiem lat temu, musieliśmy się zmierzyć z wątpliwościami co do właściwości sądu w tych sprawach. W 2011 r. udało nam się wywalczyć, że właściwy jest w nich polski sąd i polskie prawo – mówi adwokat.

Trudne procesy

Wątpliwości, jak przyznaje mecenas Obara, było więcej. Niejasne było m.in. to, czy tylko były więzień może wystąpić o ochronę dóbr osobistych czy też może to zrobić również jego potomek.

Trudność tych spraw sprawiła, że Prokuratura Krajowa postanowiła działać.

– Proszę o ustalenie, ile takich spraw toczy się przed konkretnymi sądami w Polsce. Jeśli takie są, prokuratorzy mają obowiązek zgłosić w nich swój udział – polecił prokurator Hernand.

Skorzystał w ten sposób z kodeksu postępowania cywilnego, który stanowi, że prokurator może wziąć udział w każdym toczącym się już postępowaniu, jeżeli według jego oceny wymaga tego „ochrona praworządności, praw obywateli lub interesu społecznego". Prokurator może wstąpić do postępowania w każdym jego stadium. Nie jest związany z żadną ze stron procesu.

Sejm pracuje nad zmianami w prawie

Za przestępstwa będą kary

Artykuł 55a projektu noweli ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej mówi, że kto publicznie i wbrew faktom przypisuje Narodowi Polskiemu lub Państwu Polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za popełnione przez Trzecią Rzeszę Niemiecką zbrodnie nazistowskie lub zbrodnie wojenne lub w inny sposób rażąco pomniejsza odpowiedzialność rzeczywistych sprawców tych zbrodni, podlega grzywnie lub karze więzienia do lat trzech. Wyrok jest podawany do publicznej wiadomości. Jeżeli sprawca działa nieumyślnie, grozi mu grzywna lub kara ograniczenia wolności.

Przestępstwa, w myśl projektu, nie popełnia sprawca, który dopuścił się czynu w ramach działalności artystycznej lub naukowej.

Przepis stosuje się do obywatela polskiego oraz cudzoziemca w razie popełnienia przestępstw.

Projekt jest po pierwszym czytaniu w Sejmie.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA