fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Ośrodek w Gostyninie przepełniony

materiały policji
W ośrodku, w którym mają być izolowani najgroźniejsi przestępcy, przebywa obecnie 86 osób, chociaż maksymalna liczba wynosi 60. Osadzeni mieszkają nawet w kilkuosobowych pokojach.

To tylko wierzchołek góry problemów związanych z ośrodkiem, który formalnie jest podmiotem leczniczym, a w praktyce nazywany jest czymś "gorszym niż więzienie". W tej sprawie spotkanie zorganizowało w czwartek biuro RPO - informuje onet.pl.

W czasie pandemii do ośrodka w Gostyninie trafiły trzy osoby, w tym zabójca i pedofil Henryk Kukuła. W przepełnionym ośrodku rośnie frustracja osadzonych i strach pracowników. Eksperci po raz kolejny apelowali o szybkie rozpoczęcie prac nad zmianami w systemie izolowania przestępców po odbyciu kary.

Do Krajowego Ośrodka Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym jako pierwszy trafił Mariusz Trynkiewicz, pedofil, skazany za zabójstwo czwórki chłopców na karę śmierci. Ale w wyniku amnestii w 1989 r. wyrok ten zmieniono na 25 lat więzienia. To właśnie jego przypadek był impulsem do ustanowienia tzw. lex trynkiewicz, czyli prawa pozwalającego na umieszczanie najgroźniejszych przestępców w ośrodku odosobnienia. KOZZD jest podmiotem leczniczym, który podlega Ministerstwu Zdrowia.

Chociaż w ośrodku przewidziano miejsce dla maksymalnie 60 osób, obecnie przebywa w nim 86 przestępców, którzy odsiedzieli już swoje wyroki, ale zdaniem sądu na wolności będą groźni dla otoczenia. Eksperci zajmujący się monitorowaniem sytuacji w ośrodku z biura Rzecznika Praw Obywatelskich od lat alarmują, że ośrodek jest przepełniony.

Psychiatrzy, eksperci z biura RPO, a także osoby zajmujące się prawami człowieka, od lat alarmują o licznych wadach stworzonego systemu. Sytuacja w ośrodku pogarsza się z miesiąca na miesiąc, a politycy na apele ekspertów odpowiadają tylko zapewnieniami bez pokrycia. Tymczasem frustracja "pacjentów", jak i pracowników ośrodka, rośnie.

Adam Bodnar, rzecznik praw obywatelskich, na czwartkowej konferencji przypomniał, że już sama procedura stosowania trybu cywilno-prawnego i postępowania zabezpieczającego do pozbawiania ludzi wolności, budzi wątpliwości prawne. Ten aspekt rozpatruje Sąd Najwyższy.

- Trudno nam prowadzić w tej sprawie dialog. Spotkałem się z hejtem pod moim adresem, że rzecznik zajmuje się panem Trynkiewiczem, a nie poważniejszymi sprawami. Ale uważam, że rolą moją i mojego zespołu jest zajmowanie tymi, o których prawa nikt się nie upomni - powiedział Adam Bodnar.

W Gostyninie nie zamknięto tylko Mariusza Trynkiewicza, seryjnego mordercę Leszka Pękalskiego, czy wspomnianego Henryka Kukułę. Wśród osadzonych są osoby, które wyszły na wolności i zdążyły założyć rodziny, a później uznano, że jednak na wolności są niebezpieczne.

Są także chorzy psychicznie, których miejsce jest w szpitalu psychiatrycznym, a ośrodek nim nie jest. Dotyczy to m.in. jedynej kobiety osadzonej w Gostyninie, bohaterki reportażu dziennikarzy Onetu. Jej sprawa trafiła do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

Czytaj więcej na onet.pl

Źródło: onet.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA