fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Kierowca po lekach ma kłopoty i traci prawo jazdy

Adobe Stock
Policjant bez względu na wyjaśnienia osoby zatrzymanej, nie ma prawa podważać czy weryfikować wyniku testera na obecność narkotyków czy innych środków odurzających u kierowcy. Tak brzmią wytyczne Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. W czym rzecz?

Otóż w trakcie kontroli drogowej u kierowcy (zawodowego) przeprowadzono test na obecność narkotyków. Ten wykazał obecność amfetaminy w organizmie badanego kierowcy. Po udzieleniu wyjaśnień, oraz udokumentowaniu, iż kierowca od lat przyjmuje lek na astmę (Ventolin), ostatecznie postępowanie umorzono, a uprawnienia oddano. Niestety kolejna kontrola drogowa powtórzyła sytuację. Podczas kiedy trwała weryfikacja stanu zdrowia kierowcy i przyczyn obecności narkotyku w jego organizmie mężczyznę pozbawiono prawa jazdy. Nie pracował więc i nie zarabiał. Rodzina odczuła więc brak pieniędzy.

Ponieważ przypadek nie jest odosobniony kierowcy zwrócili się do MSWiA z pytaniem: co robić by umożliwić poszkodowanemu jak najszybszy zwrot dokumentu uprawniającego do kierowania pojazdami oraz jakie kroki pan powinien podjąć, aby w przyszłości w trakcie kolejnych zatrzymań nie zostało mu odebrane prawo jazdy na 30 dni.

MSWiA odpowiedziało, że podczas kontroli policjant nie może podważyć wskazań testera.

- Decyzję o tym czy po zażyciu danego leku można prowadzić pojazd mechaniczny powinien podjąć pacjent po zapoznaniu się ze skutkami działania leku i konsultacji z lekarzem – odpowiada resort.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA