fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo i Sprawiedliwość

Paweł Szefernaker: Grzegorz Schetyna mobilizuje słabiej niż KOD

Paweł Szefernaker, sekretarz stanu w KPRM
Fotorzepa, Jerzy Dudek
„Marsz Wolności" pokazał, że nawet jeśli PO aktualnie jest silniejsza w opozycji to nie mobilizuje aż tylu środowisk, które w zeszłym roku przyszły na manifestację opozycji - mówi minister z Kancelarii Premiera Paweł Szefernaker.

"Rzczpospolita": „Marsz Wolności" był żółtą kartą dla obozu rządzącego?

Paweł Szefernaker, sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów: Nie, bo nasze rządy ocenią Polacy, a nie zwiezieni autokarami działacze partyjni, którzy tęsknią za przywilejami władzy. I to dwóch partii, bo choć tylko PO chwaliła się w mediach społecznościowych jadącymi autokarami, to widać było, że swoje struktury, zmobilizował też PSL.

Na marsze poparcia wszystkie partie zwożą swoich działaczy, również PiS.

Ten marsz to symbol zajmującej się od półtora roku tylko sobą totalnej opozycji, czego najlepszym dowodem była walka o to, które emblematy partyjne będą najbardziej widoczne. Ponadto, w sobotę politycy PO udowodnili, że pchają się do władzy nie oferując nic więcej, niż przez zmarnowane osiem lat swoich rządów. A za to Polacy ukarali PO nie żółtą, ale czerwoną kartką.

Ma pan poczucie, że PO próbuje obalić rząd?

Co jakiś czas próbują podgrzewać nastroje, wcześniej była nieudana próba puczu, później wotum, teraz marsz. Ale jakoś emocji potrzebnych wokół tych wydarzeń wywołać im się nie udaje. Ta nieskuteczność może też rozdrażnić silną, związaną z Tuskiem opozycję wewnętrzną w PO i wtedy dojdzie do rozgrywki o władzę w partii do której wszyscy dziś się tam przygotowują.

A jakie wnioski PiS wyciąga z marszu Platformy?

My już dawno wyciągnęliśmy wnioski. W kontrze do ich pustki programowej pokazujemy dokonania rządu premier Beaty Szydło. Mamy rekordowo niskie bezrobocie, rewelacyjne wyniki gospodarcze a wydatki socjalne finansujemy między innymi z uszczelnienia systemu podatkowego. W sobotę prezes Jarosław Kaczyński mówił o tym na terenie byłej Stoczni Szczecińskiej. PO likwidując przemysł stoczniowy grzebała szansę na rozwój całego regionu. Szczecińscy przedsiębiorcy nie pogodzili się jednak z taką polityką rządzących i przez ostatnie lata prowadzili drobną działalność podwykonawczą dla zagranicznego przemysłu okrętowego. Dziś rząd stworzył warunki do tego, żeby wrócił wielki przemysł stoczniowy. 23 czerwca będzie położona stępka pod pierwszy prom budowany w Szczecinie i to dla Polskiej Żeglugi Bałtyckiej.

Frekwencja marszu była sukcesem, czy porażką opozycji?

Nie będę wchodził w spekulacje na temat liczb. Choć trzeba przyznać, że skandalem jest wpis posła Grabca, który groził policjantom rozliczeniami za podanie liczby 12 tys. uczestników marszu, choć w tym samym czasie sprzyjająca PO „Gazeta Wyborcza" podawała 7-10 tys. Nerwowość liderów PO odsłoniła ich prawdziwe intencje. Mówią o wolności i jednocześnie pokazują jak ona wyglądałaby w ich wydaniu. Grzegorz Schetyna, nawet według mało obiektywnych źródeł warszawskiego ratusza, zmobilizował mniej ludzi niż rok temu Mateusz Kijowski. Okazuje się, że umacniająca się w opozycji PO nie sumuje całego poparcia, które miał KOD i Nowoczesna.

Kto dzisiaj jest głównym konkurentem PiS?

Jeszcze w zeszłym roku to Schetyna płacił Kijowskiemu za wejście na scenę, dziś to Kijowski na nią nie wszedł. Marsz pokazał, że nawet jeśli PO aktualnie jest silniejsza w opozycji to nie mobilizuje aż tylu środowisk, które w zeszłym roku przyszły na manifestację opozycji, w której było wiele mniejszych, ale konkurujących podmiotów. Schetyna nie dostał premii za koszulkę lidera opozycji.

Czy pomysł referendum konstytucyjnego jest pomysłem prezydenta Andrzeja Dudy, czy pomysłem PiS?

Inicjatywy zmiany konstytucji pojawiały się w Prawie i Sprawiedliwości od dawna. Pomysł, by zrobić to w najbliższych kilkunastu miesiącach i dodatkowo żeby zadać Polakom w tej kwestii pytania w referendum wyszedł jednak od samego prezydenta.

Kiedy powinno odbyć się referendum?

Jak będzie realna szansa na zmianę umacniającej postkomunistyczny układ konstytucji. Pośpiech i źle przeprowadzona kampania informacyjna grożą zabetonowaniem obecnego systemu na lata.

Co konkretnie powinno ulec zmianie w konstytucji?

Ta dyskusja jeszcze przed nami. Jako absolwent prawa uważam, że w konstytucji powinien być rozdział poświęcony naszej obecności w Unii Europejskiej. Tu konieczne jest zagwarantowanie, że prawo stanowione przez polski parlament, w tym również polska konstytucja, są najwyższym prawem Rzeczypospolitej. Innymi słowy, konstytucyjna relacja z Unią nie może uznawać hegemoni Brukseli.

Co jeszcze?

Uważam, że trzeba też klarownie określić, że osoby wykonujące zawody prawnicze są odpowiedzialne przed prawem i powinny ponosić konsekwencje swoich zachowań, jeżeli dopuszczą się złamania prawa. Obecnie władza wykonawcza i parlament jest oceniana i rozliczana, chociażby poprzez mechanizm wyborów. Takiej rzeczowej, z poszanowaniem reguł praworządności, odpowiedzialności brakuje po stronie władzy sądowniczej, co jest źródłem wielu problemów, z którymi na co dzień spotykają się Polacy.

System prezydencki, czy kanclerski?

Niech pan popatrzy jak na takie spory reagują Polacy. Oni chcą władzy skutecznej, która dba o ich interesy.

Prezydent powinien mieć większe uprawnienia, czy rząd?

Myśli pan, że ludzie w moim okręgu koszalińskim analizują kto powinien mieć większe uprawnienia? Słuchamy Polaków i wolałbym dyskutować o ich realnych problemach. To kto je będzie rozwiązywał jest tematem o charakterze ustrojowym ale moim zdaniem dziś wtórnym dla zdecydowanej większości Polaków.

A może prezydent powinien zostać wybierany przez Zgromadzenie Narodowe?

Byłaby to konsekwencja przyjęcia systemu kanclerskiego w klasycznym wydaniu. Nie sądzę jednak, by temat ten spędzał dziś sen z powiek naszym rodakom.

Instytucja referendum powinna zostać wzmocniona?

Frekwencja w referendum Bronisława Komorowskiego pokazała, że Polacy od takiej formy, wolą raz na cztery lata wskazać konkretny program do realizacji, a potem rozliczać z postępów w jego realizacji. Instytucja referendum powinna być wykorzystywana w szczególnych sytuacjach.

Czy dojdzie do referendum edukacyjnego?

Postulat likwidacji gimnazjów znalazł się w programie Prawa i Sprawiedliwości przed wyborami. Nie ukrywaliśmy go tak jak PO ukrywała podwyższenie wieku emerytalnego przed wyborami w 2011r.

Opozycja i ZNP zebrali 910 tys. Podpisów pod wnioskiem o referendum.

W efekcie realizacji pomysłu referendum edukacyjnego, którego wyniki poznalibyśmy w wakacje, rodzice nie wiedzieliby w dniu zakończenia roku szkolnego do jakiej szkoły ich dzieci pójdą we wrześniu. W tym momencie skutkowałoby to niesamowitym chaosem.

Krzysztof Łapiński został rzecznikiem prezydenta. Czy dla PiS to nie jest strata?

Krzysztof jest utalentowaną i niezwykle pracowitą osobą, razem współpracowaliśmy przez lata, szczególnie w kampanii Andrzeja Dudy oraz Prawa i Sprawiedliwości.

I nagle przeszedł do obozu prezydenta.

Polacy zagłosowali na PiS oraz naszego kandydata na prezydenta, bo chcieli zgody i porozumienia na rzecz realizacji konkretnego programu. Dla mnie nominacja dla Krzysztofa Łapińskiego to nadzieja, że spójna polityka komunikacyjna całego naszego środowiska, którą w profesjonalny sposób udało się prowadzić podczas obu kampanii, będzie kontynuowana.

I na koniec. Co wybory we Francji oznaczają dla Polski i Europy?

Głównym tematem kampanii przed nimi było bezpieczeństwo Francuzów i ich strach przed terroryzmem. Polska, dzięki rządom PiS i zablokowaniu relokacji do nas muzułmańskich imigrantów ekonomicznych, na którą zgodził się rząd PO, jest dziś bezpieczna. Niezależnie od wyniku wyborów będziemy przekonywać na forum unijnym, że przyjęcie naszego podejścia do tych spraw przynosi lepsze efekty.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA