Suski mówił w programie "Graffiti", jak wyobraża sobie funkcjonowanie podzielonego Senatu.
Suski stwierdził, że jak dotąd rządził się nieco innymi prawami niż Sejm, że było w nim więcej refleksji i powagi. Nie wykluczył jednak, że właśnie do Senatu, podzielonego "niemal po połowie", przeniesie się spór polityczny.
Według Suskiego wynik wyborów do Senatu był "uczciwy w ramach systemu", ale niesprawiedliwy w ramach partyjnego podziału.
- Brak większości w Senacie, to wynik tego, że cała opozycja nie szła uczciwie, każdy ze swojej partii, tylko wszyscy się połączyli - stwierdził.
Suski zamierza namawiać na głosowanie na Stanisława Karczewskiego na stanowisko marszałka Senatu. Ewentualna kandydaturę Krzysztofa Brejzy na fotel marszałka Suski uznał za "prowokacyjną kandydaturę osoby kontrowersyjnej delikatnie mówiąc".
Za równie prowokacyjna uznał obecność w Sejmie Klaudii Jachiry, ktora zdobyła mandat z listy KO. Ocenił, że jest to osoba "obsceniczna" i jeśli będzie robić "takie rzeczy jak w kampanii, to będziemy mieli ośmieszanie parlamentu".