fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo drogowe

Sąd: elektryczna hulajnoga to nie pieszy, to motorower

AdobeStock
Sąd Rejonowy Warszawa-Śródmieście uchylił w piątek mandat nałożony przez policję na turystkę ze Słowacji. Potrącił ją na chodniku nastolatek na elektrycznej hulajnodze, ale to ona dostała mandat.

Portal brd24.pl, który opisuje piątkowy wyrok, przypomina iż, w kwietniu 49-letnia kobieta została potrącona na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie przez 15-latka poruszającego się po chodniku na elektrycznej hulajnodze. Policjanci uznali wówczas, że nastolatka na elektrycznej hulajnodze należy traktować jako pieszego. Uznali też, że z tych dwóch pieszych winna jest kobieta – i ukarali ją mandatem na kwotę 50 zł.

Wniosek o uchylenie mandatu złożyła Komenda Stołeczna Policji.

Jak podaje portal brd24.pl, sędzia Łukasz Biliński uchylenie mandatu uznał za zasadne. Zwrócił uwagę, że w świetle obecnie obowiązującego prawa nie można uznać zachowania pieszej na chodniku za wykroczenie. Podkreślił, że w ustawie Prawo o ruchu drogowym brakuje definicji hulajnogi elektrycznej w związku z czym posiłkując się innymi legalnymi definicjami osoby na elektrycznej hulajnodze nie można uznać za pieszego. Podkreślił, że należy ją traktować jako jadącego na motorowerze, a to oznacza, że taka osoba w ogóle nie powinna znaleźć się na chodniku.

Niedawno informowaliśmy na łamach "Rzeczpospolitej", że najprawdopodobniej od wiosny 2020 r., zaczną obowiązywać przepisy regulujące korzystanie z hulajnóg elektrycznych.

Ministerstwo Infrastruktury proponuje, by wprowadzić definicję urządzeń transportu osobistego. E-hulajnogi mają być traktowane jak pojazdy. Mają nie przekraczać 20 kg i być wyposażone w napęd elektryczny, którego konstrukcja ogranicza prędkość jazdy do 25 km/h.

Źródło: brd24.pl / rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA