fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo dla Ciebie

Perły i buble prawne w 2018 roku

Adobe Stock
Były kłopoty z ochroną danych osobowych, ale w relacjach z ZUS jest już wygodniej.

Rok 2018 był kolejnym rokiem produkcji prawa na wielką skalę. Sejm uchwalił 273 ustawy, czyli o 61 więcej, niż w poprzednim roku. W Dzienniku Ustaw prawdopodobnie ukaże się 2,5 tysiąca aktów prawnych – podobnie jak w ubiegłym roku.

Wśród nowych ustaw i rozporządzeń jest prawo pożądane i porządkujące nasze życie. Niestety, jak zwykle znalazło się też sporo bubli, przynoszących kłopoty. Dziennikarze działu Prawa „Rzeczpospolitej" wyróżnili perły i buble prawne mijającego roku. Pod uwagę braliśmy tylko te przepisy, które weszły w życie w 2018 roku i miały szansę zadziałać.

Skandale wokół SN i IPN

W mijającym roku głośno było o ustawie o Sądzie Najwyższym. W tym czasie aż siedmiokrotnie ją nowelizowano. Pewne reguły wprowadzano, by się z nich później wycofać pod naciskiem instytucji Unii Europejskiej.

Czytaj także: Podsumowanie roku w polskim sądownictwie

Najpierw zaostrzono kryteria dla sędziów i usunięto tych, którzy przekroczyli 65 lat, ale ostatnia nowelizacja usunęła ten przepis. W Sądzie pozostały dwie nowe izby: dyscyplinarna oraz kontroli nadzwyczajnej i spraw publicznych. Ostatnia nowela ustawy miała wygasić spór z UE w sprawie praworządności, ale wcale się na to nie zanosi.

Inny ustawowy bubel, również powodujący spory polityczne, to nowelizacja ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej. Wprowadzono w niej karę do 3 lat więzienia dla każdego (także cudzoziemca), kto publicznie i wbrew faktom przypisze „Narodowi lub Państwu Polskiemu" współodpowiedzialność za zbrodnie III Rzeszy. Efekt ustawy okazał się odwrotny od zamierzonego. Zaczęto wręcz mówić o polskim antysemityzmie, a także o cenzurowaniu debaty publicznej, pracy badaczy Holokaustu oraz mediów. Sądy miały rozstrzygać, jak wyglądała historia. W atmosferze międzynarodowego skandalu rząd wycofał się z nowelizacji.

RODO i podglądanie

Wiosną wiele zamieszania narobiły nowe przepisy o ochronie danych osobowych – zarówno unijne rozporządzenie (zwane w skrócie RODO), a także nowa polska ustawa. Przepisy te spowodowały wiele nieporozumień. Zdarzyły się anegdotyczne sytuacje, gdy w poczekalniach u lekarzy pacjentom nadawano imiona postaci z bajek (Kubusia Puchatka, Koziołka Matołka itd.), byle nie wymieniać publicznie nazwiska. Poważniejsze skutki nastąpiły np. co do współpracy z podwykonawcami różnych kontraktów, którzy do swoich obowiązków wcale nie chcieli dołączać administrowania danymi klientów.

Razem z ustawą o ochronie danych nastąpiły zmiany także w kodeksie pracy, legalizujące dotychczasowe monitoringi wizyjne działające w wielu firmach. Okazało się jednak, że w przedsiębiorstwach, w których działają związki zawodowe, legalizacja monitoringu wymaga ich zgody na zmianę regulaminu pracy. Uchwalone w ostatnim momencie przepisy i przeciągające się negocjacje spowodowały, że w wielu firmach monitoring funkcjonował w praktyce nielegalnie przez wiele miesięcy.

Dobre nowiny w ZUS

Za legislacyjną perłę należy uznać zmianę w ustawie o systemie ubezpieczeń społecznych, obowiązującą od 1 stycznia 2018 r. Kilka oddzielnych przelewów do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych zastąpił jeden na indywidualne konto każdego przedsiębiorcy. Dzięki temu państwowy ubezpieczyciel zyskał błyskawiczny dostęp do informacji na temat niedoborów w każdej takiej wpłacie. Kolejna zmiana przewidująca możliwość potrącania zaległości z bieżących wpłat spowodowała zaś, że niezapłacone przed laty składki są teraz pokrywane w pierwszej kolejności. W rezultacie nie powinna już przedawnić się ani jedna złotówka z ponad 14 mld zaległości na kontach aktywnych firm, które ZUS zidentyfikował na koniec 2017 r.

Inna korzystna zmiana mająca związek z ZUS to elektroniczne zwolnienia lekarskie. Dzięki temu Zakład błyskawicznie otrzymuje informację na temat okresu za który należy się zasiłek chorobowy. W razie wątpliwości można sprawdzić, czy zwolnienie od pracy jest wykorzystywane przez zatrudnionego zgodnie z jego przeznaczeniem.

Lekarze dostali nie tylko elektroniczne zwolnienia , ale i podwyżki. W ustawie o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych, zwaną ustawą 6 proc. PKB, zapisano zwiększenie wydatków na służbę zdrowia do 6 proc. PKB do 2024 roku. Specjaliści pracującym w szpitalach zarobią na etacie 6750 zł brutto. Ale to niekoniecznie legislacyjna perła. To, co ucieszyło lekarzy, załamało dyrektorów szpitali, którzy narzekają, że pochodne od podwyżek rezydentów i pensje specjalistów drenują ich już i tak dziurawy budżet.

Biznes z sukcesją

Głośno było w tym roku o tzw. Konstytucji dla Biznesu. To pakiet kilku ustaw, który ma gwarantować przedsiębiorcom poszanowanie ich praw. Znalazły się tam też przepisy pozwalające nie rejestrować działalności gospodarczej i nie płacić składek ZUS, jeśli przedsiębiorca osiąga przychody poniżej połowy minimalnego wynagrodzenia Jednak ten obowiązek spada na ich kontrahentów. W praktyce może się okazać, że taki składki będą musieli płacić np. rodzice ucznia pobierającego korepetycje od emerytowanego nauczyciela.

Przedsiębiorcy mogą za to być zadowoleni z długo przygotowywanej ustawy o zarządzie sukcesyjnym przedsiębiorstwem osoby fizycznej. Powinna ona ułatwić przejmowanie małych i średnich firm w razie śmierci właściciela.

Od lipca obowiązują prokonsumenckie przepisy skracające przedawnienie roszczeń z dziesięciu do sześciu lat. Sądy muszą też badać z własnej inicjatywy czy roszczenie jest przedawnione. To rozwiązanie bardzo korzystne dla konsumenta.

Kontrowersyjne przepisy weszły w życie 1 marca, od kiedy obowiązują ograniczenia w handlu w niedziele i święta oraz niektóre inne dni . Nowe przepisy miały na celu ograniczenie handlu w dużych sieciowych sklepach i wesprzeć niewielkie sklepiki. Okazało się jednak, że liczne wyłączenia spod zakazu dały wiele możliwości ominięcia ograniczeń. Najlepszym tego przykładem jest przegrany przez Państwową Inspekcję Pracy bój o status placówki pocztowej  Sądy uznały, że sklepikarze, którzy prowadzą punkty doręczeń przesyłek mogą handlować we wszystkie niedziele bez ograniczeń.

Sporo zamieszania wprowadziła ustawa ustanawiająca 12 listopada dodatkowym świętem narodowym. Uchwalenie jej w zawrotnym tempie z poprawkami zmieniającymi zakres wolnego dla tysięcy pracowników spowodowało, że wielu przedsiębiorców a także zatrudnionych np. w handlu, do ostatniej chwili nie wiedziało, czy będzie miało tego dnia wolne.

Podatki uszczelniane

Był to kolejny rok zmian zmierzających do uszczelniania systemu podatkowego. Niestety, niektóre nowe przepisy okazały się nieprecyzyjne i stworzyły wiele znaków zapytania. Tak było np. z obowiązującym od początku roku ograniczeniem zaliczania w koszty (do 3 mln zł) niektórych usług, w tym konsultingowych.

Do bubli podatkowych można też zaliczyć zmiany w ustawie o ryczałcie, polegające na wprowadzeniu nowej wyższej stawki od najmu. Od 2018 r. od przychodów powyżej 100 tys. zł płaci się 12,5 proc. podatku. Wcześniej stawka była tylko jedna – 8,5 proc. Pozostał jednak stary problem: brak kryteriów, na podstawie których wynajmujący jest uznawany za przedsiębiorcę i traci prawo do ryczałtu.

Nieudana była też zmiana dotycząca ulgi rehabilitacyjnej dla rodzin dorosłych niezdolnych do pracy osób niepełnosprawnych. Mimo iż limit dochodów osób niepełnosprawnych został podniesiony z 9120 zł do 10 080 zł rocznie, to i tak jest niższy, niż pobierane przez nie świadczenia. W efekcie opiekunowie nie mogą skorzystać z ulgi.

Zmianą na plus jest możliwość jednorazowego odliczenia zakupu środka trwałego do 10 tys. zł, bez konieczności amortyzacji. Wcześniej limit wynosił 3,5 tys. zł. Dzięki wyższej kwocie przedsiębiorcy mogą szybkiej odliczyć wydatek i poprawić swoje wyniki finansowe.

Dzieci pod ochroną

Kto ma dzieci w wieku szkolnym, nie mógł być zadowolony ze zmian w Karcie Nauczyciela. Dyrektor każdej szkoły miał opracowywać własne wewnętrzne regulaminy zawierające wytyczne do oceny pracy nauczycieli. To oznaczałoby, że w kraju będzie funkcjonowało ponad 23 tys. różnych zasad oceniania. Przepisów nie dało się wcielić w życie, a w listopadzie minister Anna Zalewska, pod wpływem nacisków nauczycielskich zapowiedziała wycofanie się z tych zmian. Nowe zasady będą obowiązywać od stycznia 2019 r.

Od 1 września zlikwidowano w szkołach stanowisko asystenta nauczyciela. Asystenci byli zatrudniani na podstawie kodeksu pracy a nie Karty Nauczyciela. Ponadto wprowadzono wymóg, by wszystkie osoby pracujące w szkole na stanowiskach pedagogicznych miały etaty, nie umowy zlecenia, nawet wtedy, gdy pracują np. dwie godziny w tygodniu. To spowodowało oburzenie, bo ze szkół nagle zaczęli znikać rehabilitanci. W listopadzie, przy okazji nowelizacji ustawy o finansowaniu zadań oświatowych, wycofano się tych regulacji.

Dzieci zyskały za to ochronę przed rodzicielskimi zakusami, by opalać je na brąz przed ważnymi uroczystościami. Od połowy lutego obowiązuje ustawa o ochronie zdrowia przed następstwami korzystania z solarium, zabraniająca zażywania sztucznej opalenizny na solarium osobom poniżej 18. roku życia. Naukowcy udowodnili, że nawet kilka wizyt na solarium przed 30. rokiem życia zwiększa ryzyko zachorowania na czerniaka o 75 proc.

Współpraca: dom, wkt, a.ł., mrz, kar

Powiedzieli „rzeczpospolitej"

Michał Laskowski, sędzia Sądu Najwyższego 

Ustawa o Sądzie Najwyższym, siedmiokrotnie nowelizowana w trakcie ubiegłego roku, nie poprawiła funkcjonowania naszej instytucji. W treści kolejnych nowelizacji łatwo się pogubić nawet nam, sędziom, nie mówiąc już o zwykłych ludziach. Tak częste zmiany i niejasny status niektórych sędziów spowodowały zamieszanie organizacyjne. W efekcie wydłużył się czas rozpatrywania spraw, a wiele z nich pozostaje nierozstrzygniętych. Sprawą ustawy zajmowało się wiele instytucji międzynarodowych, w tym ONZ, Komisja Europejska i Trybunał Sprawiedliwości UE. Niestety, ten rozgłos nie przyniósł prestiżu ani Sądowi, ani krajowi. Zamieszanie to kosztowało nas sporo czasu i energii. Gdyby przeznaczyć je po prostu na rozpatrywanie spraw w SN, byłoby to znacznie pożyteczniejsze.

Katarzyna Sawicka, menedżer w kancelarii Deloitte Legal 

RODO przyniosło wiele nieprzewidzianych efektów. Sporo firm – być może z ostrożności – nadmiernie polegało na zgodzie jako podstawie przetwarzania danych osobowych. Osoby fizyczne często nie udzielały zgód, gdy były konieczne do kontynuowania działań marketingowych, w szczególności wobec osób innych niż aktywni klienci. W rezultacie bazy marketingowe przedsiębiorców mogły się skurczyć aż o kilkadziesiąt procent. Z drugiej strony, wprowadzenie RODO okazało się pożyteczne dla firm, pozwalając im na uporządkowanie własnej polityki zarządzania danymi osobowymi i na większą transparentność w relacjach z klientami. Na szczęście Urząd Ochrony Danych Osobowych prowadził do tej pory dość łagodną politykę: wspierał przedsiębiorców, wydając wzory odpowiednich dokumentów, wytycznych i interpretacji.

Jarosław Ziółkowski, doradca podatkowy w Independent Tax Advisers

Od 2018 r. zaczęły obowiązywać przepisy poważnie ograniczające koszty niektórych usług niematerialnych, w tym np. reklamowych. O ile samo wprowadzenie tych ograniczeń wynikało z dyrektywy zwalczającej unikanie opodatkowania i nie budzi wątpliwości, o tyle sposób sformułowania tych przepisów utrudnił życie wielu podatnikom. Ci, którzy nie kreowali takich kosztów sztucznie, mieli skorzystać z tak zwanych uproszczonych porozumień cenowych i uniknąć limitu. Niestety, stosowne rozporządzenie nie zostało wydane. Pojawił się też przepis ograniczający koszty finansowania dłużnego – nie jest jasne, jak obliczać limit kwoty wolnej 3 mln zł. Te wszystkie niejasności dotyczą kluczowych pozycji w kosztach firm i powodują w praktyce sporo trudności dla osób zarządzających finansami przedsiębiorstw.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA