fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Poszukiwanie pracy

Więcej ofert pracy w nieruchomościach i reklamie

Adobe Stock
Majowe odbicie rynku rekrutacji – poza pracownikami fizycznymi - mogli odczuć kandydaci do pracy w branży nieruchomości, a także w sprzedaży i reklamie. Pogłębiła się natomiast zapaść w PR.

Do 141,6 tys. zwiększyła się w maju liczba ofert pracy opublikowanych na 27 największych portalach rekrutacyjnych w Polsce. Te dane, wyrównane sezonowo, oznaczają ponad 5 proc. wzrost liczby ogłoszeń w porównaniu z najgorszym od lat kwietniem - wynika z udostępnionych „Rzeczpospolitej" danych Katedry Ekonomii i Finansów WSIiZ w Rzeszowie oraz Biura Inwestycji i Cykli Ekonomicznych. W rezultacie ich opracowywany na tej podstawie Barometr Ofert Pracy (BOP) za maj wzrósł do 223,6 pkt. z 218 w kwietniu.

Jak jednak zaznaczał jego współautor, Robert Pater, uwzględniając wahania sezonowe, majowy rynek rekrutacji wgląda już słabiej. Jak dodaje w komentarzu do BOP, związany z „odmrażaniem" gospodarki niewielki wzrost liczby ofert powinniśmy traktować z ostrożnością; jest on raczej reakcją pracodawców na stopniowe znoszenie ograniczeń niż faktyczną kreacją nowych miejsc pracy.

Z analizy BOP wynika, że motorem majowego wzrostu – obok większej liczby ofert dla pracowników fizycznych – było ożywienie w rekrutacjach w grupie zawodów społecznych i prawnych, a konkretnie w zawodach związanych z branżą nieruchomości, sprzedażą oraz reklamą. Maj pogłębił natomiast spadki w public relations (aż o 60 proc.) w branży bankowej, doradztwie oraz zarządzaniu zasobami ludzkimi, czyli HR. Zmniejszyła się też liczba wakatów dla przedstawicieli zawodów ścisłych i inżynieryjnych oraz usługowych. Najbardziej ubyło ofert w BHP i ochronie środowiska, branży budowlanej oraz w IT. Z kolei większy wybór propozycji pracy był w branży energetycznej, e-commerce oraz badaniach.

Ten wzrost był w porównaniu z kwietniem - bo gdyby porównać wyniki maja z lutym, ostatnim miesiącem sprzed pandemii, to spadek liczby ogłoszeń o pracy nastąpił wszędzie - we wszystkich regionach i grupach zawodowych.

Jak już pisaliśmy, majowe odbicie rekrutacji wykazała też analiza przeprowadzona przez system rekrutacyjny Element, który monitoruje oferty pracy publikowane na ponad pięćdziesięciu polskich portalach rekrutacyjnych. (Tam odnotowano wzrost do ponad 195 tys., czyli o 38 proc. w porównaniu z kwietniem). Przybyło też ofert w urzędach pracy, gdzie w maju pracodawcy zgłosili 72,2 tys. wolnych miejsc pracy i miejsc aktywizacji zawodowej - o 14 tys. (czyli o 24 proc.) więcej niż w kwietniu br. Również w urzędach pracy firmy poszukiwały najczęściej pracowników fizycznych - w tym głównie pomocniczych robotników w przemyśle przetwórczym, robotników wykonujących proste prace w przemyśle.

Archiwalną wartość mają już teraz opublikowane w środę dane GUS o liczbie wakatów w I kwartale a więc w początkach pandemii, która odbijała się wtedy głównie na eksporterach. Jednak i tak liczba wolnych miejsc pracy spadła w I kw. do 76,5 tys., czyli niemal dwukrotnie w skali roku (o 66 tys.).

Jak zaznacza Andrzej Kubisiak, zastępca dyrektora w Polskim Instytucie Ekonomicznym, lockdown, wywołany walką z epidemią, przełożył się na zahamowanie kreacji nowych miejsc pracy. W pierwszych trzech miesiącach powstało ich o ponad 1/3 mniej niż przed rokiem, co przełożyło się na ponad 92 tysiące mniej powstałych etatów.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA