fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Pierwszy raz od lat władze nie obchodziły Chanuki

Prezydent Lech Kaczyński i naczelny rabin Polski Michael Schudrich zapalają chanukowe świece
Fotorzepa, Jerzy Dudek
Po raz pierwszy od lat żydowskiego święta nie obchodzili prezydent i posłowie.

W II wieku przed naszą erą władca Palestyny Antioch IV złupił Świątynię Jerozolimską, tworząc w niej miejsce kultu Zeusa. Do odzyskania Świątyni i jej rytualnego oczyszczenia doprowadziło powstanie Machabeuszów. Choć wewnątrz znaleziono niewielką ilość oliwy, ogień w lampie podtrzymywał się przez osiem dni. Na pamiątkę tamtych wydarzeń Żydzi obchodzą święto Chanuka, z którym związany jest rytuał zapalania świateł na chanukowym świeczniku.

W Polsce w obchody co roku włączali się przedstawiciele najwyższych władz. Jednak nie tym razem. Chanuki nie zorganizowano ani w Pałacu Prezydenckim, ani w Sejmie.

Wieloletnia tradycja

W Pałacu tradycję zapalania świec rozpoczął prezydent Aleksander Kwaśniewski, a kontynuowali ją Lech Kaczyński, Bronisław Komorowski i Andrzej Duda. W ceremoniach brał udział naczelny rabin Polski Michael Schudrich, ale tym razem jej nie było. W zamian prezydent ograniczył się do złożenia życzeń Żydom. „Niech chanukowe świece przyniosą radość i ciepło, podkreślając tę piękną tradycję, która jest nieodłączną częścią wielkiego dziedzictwa Rzeczypospolitej" – brzmi fragment tekstu.

W tym roku początek Chanuki wypadał 22 grudnia. Minister w Kancelarii Prezydenta Wojciech Kolarski tłumaczy „Rzeczpospolitej", że brak ceremonii spowodowany był właśnie kalendarzem.

Przeczytaj komentarz Zuzanny Dąbrowskiej: Świece już nie płoną w Pałacu

– Z jednej strony to piękne, że święta Bożego Narodzenia i Chanuka wypadały niemal w tym samym czasie, jednak powoduje to też kłopoty praktyczne. W święta pary prezydenckiej nie ma w Warszawie i tak było w tym roku – wyjaśnia minister. I dodaje, że podobna sytuacja miała już miejsce w 2017 roku.

Sejm też nie świętuje

Kalendarzowe przyczyny miało mieć też odwołanie uroczystości w Sejmie. Tam Chanukę obchodzono dotąd z pompą. Na przykład dwa lata temu pierwszą świecę zapalił ówczesny marszałek Marek Kuchciński. Rok później w uroczystości wzięła udział wicemarszałek Beata Mazurek z PiS i kilku ministrów, a premier Mateusz Morawiecki wystosował list. Wśród Żydów, którzy przybyli w 2018 roku do Sejmu, był nawet naczelny aszkenazyjski rabin Izraela Dawid Baruch Lau.

W Sejmie Chanukę organizowano od 14 lat i nie było jej po raz pierwszy, a najbardziej widocznym przejawem święta były życzenia, które zamieściła na Twitterze Małgorzata Kidawa-Błońska, wicemarszałek z KO i opozycyjna kandydatka na prezydenta.

Powód odwołania ceremonii? – To jest kwestia techniczna, kalendarzowa. Pierwsza świeca chanukowa została zapalona w niedzielę 22 grudnia, a później w Sejmie nie było posłów z powodu świąt Bożego Narodzenia – tłumaczy „Rzeczpospolitej" rabin Szalom Ber Stambler, przewodniczący Centrum Chabad-Lubawicz Polska, od lat zaangażowany w sejmową Chanukę. I dodaje, że jeśli kogoś można winić za brak uroczystości, to nie sejmowe władze, ale właśnie jego.

Powodem polityka?

„Problemy techniczne i kalendarzowe" w obu najważniejszych instytucjach państwowych niepokoją część osób zaangażowanych w dialog polsko-żydowski. – Odwołanie uroczystości bardzo interesuje członków naszego towarzystwa – mówi Henryk Zvi Kelner, prezes Towarzystwa Przyjaźni Izrael–Polska.

Zauważa, że uroczystość zapalenia świeczki trwa kilkanaście minut i można zorganizować ją w dowolnym momencie ośmiodniowej Chanuki. – W wielu polskich miastach w obchody święta włączyli się ich prezydenci, np. w Krakowie. To, że czasu nie znaleźli przedstawiciele najwyższych władz, nie wygląda dobrze – dodaje.

Wśród przedstawicieli społeczności żydowskiej często można usłyszeć opinię, że decyzja prezydenta mogła mieć związek z przyszłoroczną kampanią. I rzeczywiście, każdorazowe zapalenie świecy chanukowej przez Andrzeja Dudę albo jego poprzedników powodowało gromy ze strony prawicowych komentatorów. „Czy w tym samym czasie prezydent Izraela zapala u siebie świece adwentowe lub światła na choince?" – pytał na przykład przed rokiem ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

Czy brak uroczystości powodowany był chęcią utrzymania skrajnie prawicowego elektoratu? Wojciech Kolarski zaprzecza. – Zapalenia świecy nie było, natomiast 8 stycznia odbędzie się spotkanie noworoczne z przedstawicielami społeczności żydowskiej – wyjaśnia minister.

Fakt planowanego spotkania potwierdza „Rzeczpospolitej" naczelny rabin Polski Michael Schudrich. I również mówi ze spokojem, że nie ma powodów do niepokoju.

– To jest kwestia jednorazowa. Od przedstawicieli Sejmu słyszymy, że zawsze jesteśmy tam mile widziani – dodaje rabin.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA