fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Dlaczego sejmowa komisja wycofała się z patronatu nad sejmem seniorów?

W obradach Parlamentu Seniorów w 2015 r. wzięli udział politycy, m.in. Władysław Kosiniak-Kamysz (na zdjęciu na mównicy).
PAP, Marcin Obara
Parlament osób starszych może się w tym roku nie odbyć. Powód? PiS chce kontrolować wybór delegatów.

 Pierwsza napisała o tym „Rzeczpospolita” - przypominamy najlepiej czytane teksty 2016 roku

1 października przypada ustanowiony przez ONZ Międzynarodowy Dzień Osób Starszych. Tego dnia w 2015 r. po raz pierwszy zebrał się w Sejmie Obywatelski Parlament Seniorów. Delegatów było 460, czyli tylu, ilu jest posłów. Stworzyli pierwszą ogólnopolską reprezentację osób starszych. Dyskutowali na sali plenarnej, a następnie przyjęli deklarację o najważniejszych problemach seniorów. Choć w tamtych obradach uczestniczyli ówcześni najważniejsi politycy, w tym roku posiedzenie może się nie odbyć. Torpedować zaczęły je osoby związane z obozem władzy.

Zwrot jest nieoczekiwany, bo zgodę na posiedzenie wyraził wcześniej marszałek Sejmu Marek Kuchciński, a patronat objęła nad nim sejmowa Komisja Polityki Senioralnej. Jej szefową jest Małgorzata Zwiercan. W kwietniu po głosowaniu na dwie ręce została wykluczona z Klubu Kukiz'15. Choć formalnie nie jest członkinią PiS, to współpracuje z partią rządzącą. I to ona zaczęła podważać inicjatywę tego parlamentu.

W czwartek 4 sierpnia ogłosiła, że jej komisja cofa patronat nad Obywatelskim Parlamentem Seniorów. Wcześniej poinformowała o tym marszałka Sejmu. Tę decyzję poprzedziło spotkanie Zwiercan z przewodniczącą parlamentu seniorów Krystyną Lewkowicz i gwałtowna wymiana korespondencji. Poszło o sposób wyboru delegatów.

Według przyjętych zasad do parlamentu osób starszych rekrutowani są przedstawiciele z czterech grup: Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów, gminnych rad seniorów, Uniwersytetów Trzeciego Wieku oraz innych organizacji senioralnych. Mandaty dzieli się dodatkowo między województwa, biorąc pod uwagę liczbę mieszkających w nich osób powyżej 60. roku życia. Rekrutacja według tych zasad ruszyła w lipcu.

Zwiercan uznała je za niedemokratyczne. – Zgodnie z regulaminem o ostatecznym składzie i tak decyduje prezydium Ogólnopolskiego Parlamentu Seniorów z przewodniczącą Krystyną Lewkowicz na czele – mówi „Rzeczpospolitej". – W rzeczywistości ta inicjatywa jest więc czymś na kształt prywatnej konferencji.

– Zarzuty mówiące o niedemokratycznej procedurze nie znajdują uzasadnienia – odpowiada dr Elżbieta Ostrowska, członek prezydium parlamentu seniorów oraz przewodnicząca Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów, największej w Polsce, półmilionowej organizacji senioralnej. – Zasady zostały opracowane w wyniku wielomiesięcznych konsultacji i zapewniają szeroką reprezentację organizacji, które same wskazują swoich delegatów.

Zwiercan zażądała, by delegaci byli wybierani według okręgów do Sejmu, a wskazywali ich wojewodowie. Zdaniem władz parlamentu seniorów realizacja tego schematu likwiduje jego samorządny charakter, łamie regulamin i ubezwłasnowolnia statutowe władze. W dodatku pojawiłby się aspekt polityczny – wojewodowie są podlegli rządowi.

Kontrowersje budzi też sposób wycofania przez Zwiercan patronatu nad Obywatelskim Parlamentem Seniorów. – Za patronatem zagłosowała jednogłośnie cała komisja. Pani Zwiercan nie może jednoosobowo zmienić woli komisji. Po głosowaniu na dwie ręce jest to kolejne jej prawdopodobne przestępstwo, tym razem przekroczenia uprawnień – mówi poseł PO Michał Szczerba, wiceszef Komisji Polityki Senioralnej.

Skąd nagła niechęć do parlamentu seniorów? Nasi rozmówcy z PiS mówią, że władze partii obawiają się powtórki sytuacji z 1 czerwca, gdy zebrał się Sejm Dzieci i Młodzieży. Członkowie sejmu osób starszych nie lubią porównań z tym gremium. W odróżnieniu od dziecięcego powołanie w każdym państwie członkowskim parlamentu seniorów zalecił Parlament Europejski. Przedstawiciele Obywatelskiego Parlamentu Seniorów zasiadają w radzie przy ministrze rodziny i opiniują akty prawne.

Mimo różnic w konstrukcji obu gremiów PiS obawia się, że w październiku może się pojawić niekontrolowane wystąpienie antyrządowe. Miały one miejsce 1 czerwca. Przykłady? – Wstyd mi za to, w jaki sposób rządzicie – mówiła uczestniczka Sejmu Dzieci i Młodzieży Karolina Wójcicka.

– Ubiegłoroczne posiedzenie Obywatelskiego Parlamentu Seniorów odbyło się w środku kampanii, mimo to z ust żadnego delegata ani razu nie padła nazwa jakiejkolwiek partii – zauważa Michał Szczerba.

– Sprawy seniorów nie mają barw politycznych. Chcemy być partnerem dla każdego rządu – mówi z kolei Krystyna Lewkowicz. – To zresztą spory elektorat, około 8 mln osób. Mam więc nadzieję, że mimo problemów z patronatem komisji swoją zgodę na posiedzenie w Sejmie podtrzyma marszałek Marek Kuchciński, bo do niego należy ostateczna decyzja – dodaje.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA