fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Kulisy walki o następcę Bodnara

Adam Bodnar
Marta Muszel
Kandydata na następcę Adama Bodnara zgłosi strona społeczna. Jej zdaniem jest to sposób na wyjście z politycznego klinczu.

Zuzanna Rudzińska-Bluszcz jest prawniczką i główną koordynatorką ds. strategicznych postępowań sądowych w biurze rzecznika praw obywatelskich. Wcześniej była sędzią Wyższego Sądu Dyscyplinarnego Adwokatury i członkinią zespołu ds. kobiet przy Naczelnej Radzie Adwokackiej. Jak ustaliła „Rzeczpospolita", będzie też prawdopodobnie pierwszym zgłoszonym kandydatem na rzecznika praw obywatelskich. Jako „obywatelską kandydatkę" przedstawi ją koalicja kilkudziesięciu organizacji pozarządowych.

Informacja nie jest jeszcze oficjalna. – Kandydaturę przedstawimy w przyszłym tygodniu – mówi Katarzyna Batko-Tołuć z Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska.

Jednak z ustaleń „Rzeczpospolitej" wynika, że to właśnie Rudzińska-Bluszcz jest najpoważniej brana pod uwagę. Kadencja obecnego RPO Adama Bodnara upływa 9 września, a przed pięcioma laty jego kandydaturę również wysunęły organizacje pozarządowe, w czym znaczny udział miał Watchdog Polska. Zorganizowały udaną kampanię, dzięki której na Bodnara postawiły SLD, PSL, a przede wszystkim rządząca wówczas PO.

Tym razem przeforsowanie „obywatelskiej kandydatki" może okazać się dużo trudniejsze. W Sejmie większość ma PiS, a w Senacie – opozycja. Tymczasem konstytucja przewiduje, że „Rzecznik Praw Obywatelskich jest powoływany przez Sejm za zgodą Senatu", czyli innymi słowy musi uzyskać większość w każdej z izb.

Ustalanie strategii

Z tego powodu największe kluby w Sejmie nie zgłosiły jeszcze swoich kandydatów. Trwają w nich analizy, jaką strategię przyjąć przed 10 sierpnia, gdy upływa termin na dokonanie zgłoszeń.

Na giełdzie pojawiają się już jednak pierwsze nazwiska. Na początku lipca „Gość Niedzielny" podał, że kandydatem PiS może być poznański poseł tej partii Bartłomiej Wróblewski. Jest specjalistą od prawa konstytucyjnego, znanym z postulatów zaostrzenia prawa aborcyjnego. Z naszych rozmów wynika, że rzeczywiście jest poważnie brany pod uwagę. W partii liczą, że Wróblewski przekona do siebie grupkę senatorów opozycyjnych, sympatyzujących z ruchami prolife. Przy pełnym wsparciu klubu senackiego PiS mogłoby to wystarczyć do zwycięstwa.

Jednak wciąż nie jest pewne, czy partia go wystawi. – Nie komentuję – mówi sam poseł Wróblewski.

Wewnętrzne targi trwają też w Koalicji Obywatelskiej. Tam na giełdzie nazwisk pojawia się Sylwia Gregorczyk-Abram, adwokatka, znana m.in. z bycia pełnomocniczką w sprawach o zakaz dystrybucji naklejek „strefa wolna od LGBT". – Rzeczywiście jest to jeden z pomysłów, jednak jesteśmy jeszcze w trakcie dyskusji – mówi poseł PO Robert Kropiwnicki.

Z naszych informacji wynika, że w KO trwają rozmowy na temat strategii. Jednym z pomysłów jest wystawienie prawnika o mniej wyrobionym nazwisku, który mógłby stać się kandydatem kompromisowym. Drugim: zgłoszenie znanego powszechnie kandydata, który przepadłby w Sejmie, jednak zagrał wizerunkowo na korzyść KO.

Co z kolei zrobi Lewica? Rzeczniczka SLD Anna Maria Żukowska mówi, że jej klub jest w kontakcie z organizacjami pozarządowymi. – Nie podjęliśmy decyzji. Jesteśmy w trakcie rozmów i ustaleń – dodaje.

Budowa koalicji

Nieoficjalnie wiadomo, że organizacje pozarządowe liczą na wsparcie Lewicy dla Rudzińskiej-Bluszcz. Jednak rozmawiać w sprawie tej kandydatury planują też z innymi siłami politycznymi.

Katarzyna Batko-Tołuć twierdzi, że skomplikowany tryb wyboru rzecznika praw obywatelskich może sprzyjać kandydatowi niezależnemu.

– Przed pięcioma laty mało kto wierzył, że uda się Adamowi Bodnarowi. Dziś sytuacja polityczna jest oczywiście zupełnie inna, ale mamy wielką nadzieję, że uda się znaleźć kogoś akceptowanego dla różnych sił politycznych, a jednocześnie gwarantującego dbałość o prawa człowieka – podsumowuje.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA