Reklama

Rewolucyjne zmiany PiS w ordynacji do Parlamentu Europejskiego

Zmiany w ordynacji do PE, które w piątek złożył PiS, to prawdziwa rewolucja.
Parlament Europejski w Strasburgu

Parlament Europejski w Strasburgu

Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński

Partia rządząca chce, aby w okręgach do PE wybierano co najmniej trzech europosłów oraz wprowadza nowy sposób przeliczenia mandatów. – Upraszczamy ordynację, co jak myślę, może się przełożyć na lepszą frekwencję. System będzie mniej skomplikowany – mówił o zmianach Ryszard Terlecki, szef Klubu PiS. Opozycja wskazuje, że zmiany najbardziej uderzą w małe partie.

– To betonowanie sceny politycznej – przekonują np. przedstawiciele Kukiz'15. Kluczowa jest modyfikacja dotycząca przydzielania mandatów, co będzie się odbywać na poziomie okręgów, a nie – jak teraz – na poziomie kraju. – W przeliczeniu ponownym wyników z 2014 roku PiS i PO zyskują po 5 mandatów w nowej ordynacji (mają w mojej symulacji 24), Lewica ma 3, a PSL 1 mandat. Ugrupowanie Korwina nie dostałoby się do PE. – Ten projekt ordynacji wzmacnia duże bloki i zachęca do integracji ugrupowań – mówi „Rzeczpospolitej" dr Jarosław Flis z Uniwersytetu Jagiellońskiego o scenariuszu na 2019 rok.

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama