fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

USA żądają bezwarunkowej kapitulacji Iranu

Mike Pompeo, Gina Haspel (szefowa CIA) i prezydent Donald Trump
AFP
Waszyngton dąży do zmiany układu sił na Bliskim Wschodzie. Główne role widzi dla Arabii Saudyjskiej i Izraela.

Nowy sekretarz stanu Mike Pompeo zaprezentował w poniedziałkowym przemówieniu plan działania po wypowiedzeniu przez USA porozumienia atomowego z Iranem.

Oto jak oceniły go amerykańskie media: „czysta fantazja" (CNN), „głupie przemówienie' (Washington Post), „Pompeo chce zgnieść Iran i zawrzeć lepsze porozumienie" (HuffPost), „Hucpa" (New York Times). Wspierający Trumpa Breitbart rozpoczął relację od informacji z Iranu, gdzie jeden z szefów Gwardii Rewolucyjnej wzywał, aby naród irański dał Pompeo mocno w zęby.

Sekretarz stanu nie wyklucza zawarcia nowego porozumienia z Iranem. Oczywiście na nowych warunkach. Jest ich 12. Nie chodzi już o rezygnację z programu atomowego poprzez wstrzymanie wzbogacania uranu czy wstępnego przetwarzania plutonu, ale o bezwarunkowy dostęp zagranicznych inspektorów do instalacji jądrowych.

Prócz tego Iran musiałby zrezygnować ze wspierania prezydenta Asada w Syrii, zamrozić wszelkie kontakty z nowymi szyickimi władzami Iraku, nie udzielać pomocy libańskiemu Hezbollahowi oraz rebeliantom Huti w Jemenie.

– Iran nie otrzyma nigdy czeku in blanco na dominację na Bliskim Wschodzie – zapewnił Pompeo. Jeżeli ajatollahowie z Teheranie nie przyjmą tych warunków, USA nałożą na ten kraj „najsilniejsze sankcje w historii". Sekretarz stanu dał również do zrozumienia, że USA są w stanie sięgnąć po wszelkie środki, aby osiągnąć założone cele.

– USA nie mają najmniejszych szans na osiągnięcie założonych celów i polityka obecnej administracji prowadzi do wzrostu napięcia w regionie i niebezpieczeństwa wybuchu wojny – tłumaczy „Rzeczpospolitej" sir Richard Dalton, były brytyjski ambasador w Iranie. Jego zdaniem przyjęcie amerykańskich warunków oznaczałoby bezwarunkową kapitulację Iranu. Mało prawdopodobne jest także, aby amerykańskie sankcje doprowadziły do upadku irańskiej gospodarki i zmiany systemu władzy .

Tym bardziej że za utrzymaniem obecnego porozumienia opowiadają się pozostali jego sygnatariusze – Niemcy, Francja i Wielka Brytania oraz Rosja i Chiny.

Z drugiej strony w obawie przed amerykańskimi sankcjami szereg wielkich koncernów zapowiedziało wycofanie się z Iranu.

Nie jest jasne, jaka będzie ostateczna odpowiedź Europy na amerykańską politykę wobec Iranu.

Szef niemieckiej dyplomacji miał o tym rozmawiać we wtorek w Waszyngtonie. Jego zdaniem zapowiedź „najsilniejszych sankcji" nie wpłynie na stanowisko europejskich partnerów Iranu.

– Pompeo nie ujawnił w swym przemówieniu, w jaki sposób wycofanie się USA z porozumienia z Iranem sprawi, że cały region będzie bardziej bezpieczny – oceniła Federica Mogherini, szefowa unijnej dyplomacji.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA