fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Przedsiębiorcy nie zablokowali stolicy

Fotorzepa, Krzysztof Wróbel
Kandydat na prezydenta wzywał do sparaliżowania centrum Warszawy. Nie do końca to wyszło.

Strajk przedsiębiorców rozpoczął się w czwartek o godz. 16 na centralnym warszawskim rondzie Dmowskiego. Jednym z organizatorów był Paweł Tanajno, bezpartyjny kandydat na prezydenta.

Jeszcze kilka godzin przed strajkiem organizatorzy informowali o tym, że z samych Katowic przyjedzie zorganizowana grupa około tysiąca aut. Z facebookowego profilu „Strajk przedsiębiorców" wynikało, że protestujących może być nawet milion. Ostatecznie na rondzie Dmowskiego nie pojawił się nawet promil tej liczby.

– W proteście na rondzie wzięło udział kilkadziesiąt samochodów, może niewiele ponad sto. W pewnym momencie ruch stanął, w czym pomogła policja, całkowicie odcinając rondo Dmowskiego. Protestujących pieszych było około 150. Jeden z nich został siłowo zatrzymany przez policję – relacjonuje dla „Rzeczpospolitej" Michał Kołodziejczak, lider Agrounii, który sam wziął udział w proteście.

Jednak już np. warszawski portal NaszeMiasto.pl liczbę zaangażowanych w protest aut szacował na 20–30, a demonstrujących pieszych na zaledwie kilkanaście.

Mimo to Paweł Tanajno i tak może mówić o dobrej passie. W środę wziął udział w debacie prezydenckiej TVP, podczas której m.in. oskarżył Mateusza Morawieckiego i Andrzeja Dudę o falę zwolnień i zaznaczył, że należy ich postawić za to przed Trybunałem Stanu. Występ Tanajny wyjątkowo dobrze oceniła część komentatorów. Politolog z UŚ prof. Marek Migalski nazwał nawet Tanajnę zwycięzcą debaty.

Zdaniem Michała Kołodziejczaka Tanajno „dobrze rozumie bolączki przedsiębiorców i potrafi to wyrazić w prosty i komunikatywny sposób". Przed pięcioma laty Tanajno też kandydował na prezydenta. Zajął ostatnie miejsce z kandydatów, zgarniając 0,2 proc. głosów.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA