fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Wyjdą w 8 minut

AFP
Organizator spotkań z papieżem specjalnym raportem odpiera zarzuty rządu.

Główne wydarzenia Światowych Dni Młodzieży (ŚDM) odbędą się w Brzegach koło Wieliczki. – Tylko w przypadku klęski żywiołowej bylibyśmy w stanie rozważać lokalizację alternatywną – mówi biskup Damian Muskus z Komitetu Organizacyjnego ŚDM.

Komitet przedstawił najnowszy raport z przygotowań do lipcowego spotkania młodzieży z papieżem Franciszkiem. Jest to odpowiedź na zastrzeżenia Rządowego Centrum Bezpieczeństwa (RCB), które na początku kwietnia stwierdziło, że Brzegi nie powinny być brane pod uwagę jako główna lokalizacja uroczystości. „Miejsce to jest źródłem wysokiego ryzyka dla życia i zdrowia ludzi" – uznali wówczas rządowi eksperci. Sugerowali, by ŚDM odbyły się w innym miejscu, np. na krakowskich Błoniach.

– Nasza informacja o stanie przygotowań nie jest polemiką z raportem rządowym – deklaruje bp Muskus. – Chcemy jedynie poinformować, co zrobiono i jakie prace zostały podjęte.

Wśród niebezpieczeństw, o jakich wspominał RCB, wymieniano m.in. znajdującą się w pobliżu linię wysokiego napięcia (przebiega tuż przy projektowanym ołtarzu) i nieodpowiednie drogi dojazdowe. Stwierdzono też, że mosty na rzekach, które znajdują się na miejscu uroczystości, nie nadają się do wykorzystania przez duże grupy ludzi. Wytykano, że wiadukty mają zbyt wąskie przepusty, by zagwarantować sprawne przemieszczanie się dwóch mln osób, i ewentualna ewakuacja będzie trwała kilka godzin.

Dokument strony kościelnej odpiera te zarzuty. Czytamy w nim m.in., że już w sierpniu 2015 r. gmina Wieliczka zawarła umowę z Polskimi Sieciami Elektroenergetycznymi o przebudowie linii wysokiego napięcia. Prócz tego wszystkie słupy mają być specjalnie zabezpieczone, by nikt nie mógł na nie wchodzić. A w czasie trwania spotkań ŚDM wyłączone zostanie napięcie.

Co do dróg, raport podkreśla, że do 8 kwietnia wybudowano 6,5 km jezdni asfaltowych. „Jednocześnie na samą uroczystość organizator zaplanował położenie ok. 15 km dróg tymczasowych w celu obsługi medycznej, sanitarnej i bezpieczeństwa" – czytamy.

Drogi te – jak wynika z opracowanego w październiku 2015 r. planu – mają mieć szerokość 7 m i będą się nimi mogły poruszać samochody ciężarowe o masie do 8 ton na oś. Tymczasem przepisy dotyczące dróg przeciwpożarowych mówią o minimalnej szerokości 4 m i nacisku na oś wynoszącym 5 ton.

Odnosząc się do zarzutu w sprawie mostów, organizator ŚDM podkreśla, że do istniejących na terenie pięciu przepraw dołożone zostaną tymczasowe, które zbuduje wojsko. Powstaną do końca czerwca.

Raport wskazuje też, że komunikację pielgrzymów z miejscem uroczystości poprawią trzy rampy nad drogą ekspresową S7. Mają one także umożliwić ewakuację z terenu w przypadku zagrożenia. Nad specjalnym modelem opróżniania poszczególnych sektorów (94) od września pracują specjaliści z AGH. Według wytycznych straży pożarnej pielgrzymi mają opuścić sektory w ciągu 8 minut.

Autorzy opracowania przekonują, że krakowskie Błonia nie nadają się na organizację spotkania, bo są za małe. Przyznają, że podczas pielgrzymek Jana Pawła II mieściło się tam około miliona osób, ale były to spotkania trwające kilka godzin. Tymczasem młodzież, która 30 lipca po południu przyjedzie do Brzegów, zostanie tam co najmniej dobę.

Skąd rozbieżności między raportem kościelnym i RCB? – Dokument rządowy był raportem wstępnym, który nie uwzględniał zrealizowanych już projektów – tłumaczy bp Muskus. – Końcowy raport będzie na pewno inny – dodaje.

Anna Adamkiewicz z RCB potwierdza, że rządowy dokument, który wyciekł do mediów na początku kwietnia, był opracowany na podstawie raportu otwarcia sporządzonego przez służby wojewody małopolskiego kilka miesięcy wcześniej. Nie uwzględniał on prac wykonanych od tamtego czasu.

– Nasze uwagi odnosiły się do wstępnego planu zabezpieczenia ŚDM. Ostateczną wersję planu wojewoda w porozumieniu z organizatorem ma przedłożyć do 15 maja – wyjaśnia.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA