fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Nie udało się dać ciupag prezydentowi. Wyślą pocztą

Prezydent Andrzej Duda bierze udział w charytatywnych zawodach w narciarstwie alpejskim „12H Slalom Maraton Zakopane”. Lokalni przedsiębiorcy chcieli wręczyć mu „ciupagi hańby”, ale nie zostali dopuszczeni przez SOP.
Twitter/Kancelaria Prezydenta
Góralskim przedsiębiorcom nie udało się dziś spotkać z prezydentem Andrzejem Dudą, bo uniemożliwili to funkcjonariusze Służby Ochrony Państwa.

W ramach protestu przedsiębiorcy chcieli przekazać prezydentowi „ciupagi hańby"- symbolizujące firmy, które przez fatalna politykę rządu stanęły na skraju bankructwa. Dlatego ciupagi zostaną wysłane do Pałacu Prezydenckiego pocztą.

Prezydent Andrzej Duda już od wielu lat bierze udział w charytatywnych zawodach w narciarstwie alpejskim „12H Slalom Maraton Zakopane". Podobnie jest w tym roku.

Podczas trwającego 12 godzin narciarskiego maratonu, czołowi polscy narciarze wraz z podopiecznymi fundacji bez przerwy pokonują slalom, chcąc w tym czasie zjechać jak najwięcej razy. Każdy przejechany kilometr oznacza więcej pieniędzy na działalność fundacji Handicap Zakopane, założonej przez olimpijkę i wielokrotną mistrzynię Polski w narciarstwie alpejskim Małgorzatę Tlałkę-Długosz.

- Każdy pokonany metr pomaga – napisała na Twitterze Kancelaria Prezydenta publikując zdjęcia Andrzeja Dudy z podopiecznymi Fundacji Handicap.

Obecność prezydenta w Zakopanem chcieli wykorzystać „Wolni Przedsiębiorcy" czyli lokalni przedsiębiorcy, w tym mieszkańcy Podhala, którzy prowadzą swoje biznesy i mimo  lockdownu zdecydowali się wbrew obostrzeniom otworzyć swoje biznesy.

- Otworzyłem swój lokal gastronomiczny, ale ludzi jest w nim mało. Turystów nie ma bowiem dużo w Zakopanem wbrew temu co się mówi. Ludzie nie chcą jeździć w góry nawet po otwarciu stoków. Tak będzie, dopóki rząd nie otworzy też gastronomii - mówił w niedzielę pod stokiem Polany Szymoszkowej Paweł Drabik, jeden z liderów WP cytowany przez portal dziennikpolski24.pl

A Gerard Wolski, drugi z liderów WP, który na co dzień posiada korporację taksówkarską i dom z pokojami dla gości powiedział, że obecnie jego kierowcy mają w Zakopanem dzienne utargi rzędu kilkudziesięciu złotych, a pokoje stoją puste.

- A rząd chwali się, że otworzył turystykę, a dodatkowo ma dla nas miliony złotych z tarcz. To nieprawda. Zarobek teraz jest marny albo żaden, bo już dawno jest po sezonie. Same tarcze są natomiast tak napisane, że wielu z nas nie ma na nie szans – mówił Wolski, cytowany przez lokalny portal.

Liderzy „Wolnych Przedsiębiorców" podkreślali, że dziś wiele górskich przedsiębiorstw jest na skraju upadku. - Prezydent obiecał, że będzie walczył o godność każdego Polaka i każdej rodziny. Gdzie jest więc teraz? Czemu nie wspiera przedsiębiorców na skraju bankructwa? Nie spotyka się z przedsiębiorcami? Nie staje po naszej stronie? Woli sobie za to jeździć na nartach – mówili liderzy „Wolnych Przedsiębiorców".

Chcieli wręczyć prezydentowi „ciupagi hańby". Nie zostali jednak dopuszczeni przez SOP. A przez chwilę byli najbardziej pilnowanymi ludźmi w naszym kraju. - Tych dwóch zwykłych i nieuzbrojonych mężczyzn dyskretnie pilnowało kilku funkcjonariuszy SOP, patrol zakopiańskiej staży miejskiej i w pewnej oddali około 8 dużych policyjnych radiowozów – wylicza portal dzinnikpolski24.pl.

Choć „Wolni przedsiębiorcy" nie mogli przekazać swoich ciupag to się nie przejmują. - Prezydent nas olał, ale w sumie niczego innego się nie spodziewaliśmy. Cóż, wyślemy mu nasz prezent pocztą do Pałacu Prezydenckiego - zapowiedzieli Drabik i Wolski.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA