fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Paweł Kowal: Rozmawiajmy o ustawie o IPN spokojnie

Paweł Kowal
rp.pl
- Kawa, chwila spokoju, porozmawiać, potem zastanowić się jak powołać wspólną, polsko-izraelską komisję, ale także wciągnąć w to więcej polskich historyków - powiedział w programie #RZECZoPOLITYCE Paweł Kowal, członek rady programowej Instytutu Spraw Publicznych PAN.

Kowal wypowiedział się na temat kryzysu w relacjach polsko-izraelskich. Zdaniem byłego wiceszefa MSZ, kryzys bezpośrednio wywołał kontrowersyjny tweet opozycyjnego polityka izraelskiego. - To był polityk, który konkuruje o prawicowe głosy z Benjaminem Netanjahu. Biorąc pod uwagę sytuację wewnętrzną Benjamina Netanjahu i skandale, które go otaczają, ta sprawa jest arcypoważna wewnętrznie. My doskonale znamy podobne sytuacje, więc nietrudno to zrozumieć, dlatego że w Polsce o pewne aspekty polityki zagranicznej toczy się wciąż konkurencja – powiedział.

Zdaniem naszego gościa, w przypadku tego poważnego konfliktu należy zwrócić uwagę na kilka istotnych spraw. - Pierwsza rzecz, to jest kwestia przyznania, kto jest odpowiedzialny za wywołanie II wojny światowej i w tym wypadku za obozy śmierci. I to jest sprawa bezdyskusyjna. (...) Potem pytanie, czy tego typu rzeczy, jak kwestie polityki historycznej można regulować prawem karnym. (...) Trzeba zrozumieć, że to ma też kontekst polityczny – powiedział.

Dr Kowal, pytany czy ustawa o IPN powinna zostać zmieniona, odpowiedział, że trzeba poczekać aż opadną emocje w tej sprawie. - Powinno się stworzyć komisję historyków i polityków. Tę sprawę przedyskutować jeszcze raz, niekoniecznie mówiąc na wejściu, że będzie zmieniany zapis – powiedział.

Jacek Nizinkiewicz przypomniał, że ustawa o IPN była przygotowana od półtora roku i strona izraelska miała do niej wgląd. Redaktor podkreślił również, że Patryk Jaki w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" powiedział, że różni publicyści zwracają uwagę na to, iż wcale nie chodzi o ustawę o IPN - nie było ani jednego pisma z protestem Izraela - ale o Dużą Ustawę Reprywatyzacyjną - czyli nie chodzi o etykę, a o pieniądze.

- Ta ustawa będzie działała także za piętnaście, dwadzieścia lat. Jeżeli coś jest prawem karnym, musi być napisane w sposób precyzyjny – podkreślił.

Pytany czy ustawa o IPN może szkodzić w polityce historycznej, gość programu odpowiedział, że należy zwrócić uwagę na szereg różnych spraw. - Jeżeli chcemy zrobić dobrą polityką historyczną, to trzeba zacząć od tego, co w USA nazywa się "soft power". Im państwa silniejsze, tym więcej miękkiej siły i miękkiej władzy, czyli: kultura, instytucje, instytuty za granicą, badania historyczne i kulturalne projekty. (...) Dzisiaj potrzebnych jest w obozie władzy kilka rozsądnych osób, które przeczytają jeszcze raz zmiany w tej ustawie – powiedział.

- Kawa, chwila spokoju, porozmawiać, potem zastanowić się jak powołać wspólną, polsko-izraelską komisję, ale także wciągnąć w to więcej polskich historyków – stwierdził.

Dr Kowal, pytany czy Donald Tusk powinien zabrać głos w tej sprawie, odpowiedział, że nie. - Donald Tusk nigdy nie był moim bohaterem politycznym. Nigdy na niego nie głosowałem. Włączanie Tuska w tę sprawę, i mówienie że jest winny, jest niepoważne – powiedział.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA