fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Morawiecki odpowiada na słowa Ziobry o "miękiszonie"

premier Mateusz Morawiecki i minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro
Fotorzepa, Jerzy Dudek
- Nasze negocjacje oczywiście prowadzimy w sposób zasadniczy, twardy, jednoznaczny - powiedział premier Mateusz Morawiecki, odnosząc się do rozmów w sprawie unijnego budżetu, możliwości wykorzystania przez Polskę weta oraz komentarza ministra sprawiedliwości na ten temat. Szef rządu zadeklarował, że dalszą współpracę ze Zbigniewem Ziobrą wyobraża sobie znakomicie.

Na konferencji prasowej, na której wraz z ministrem zdrowia Adamem Niedzielskim zachęcał do oddawania osocza osoby, które przeszły COVID-19, premier Mateusz Morawiecki został zapytany o wypowiedź ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry dotyczącą negocjacji unijnego budżetu i możliwości zastosowania przez Polskę weta.

Ziobro powiedział wcześniej, że różne państwa stosowały już weto lub groziły jego użyciem, wymienił w tym kontekście Holandię. - To są negocjacje. W negocjacjach nie można być, za przeproszeniem, "miękiszonem", trzeba być twardym, trzeba potrafić dbać o interesy własnego kraju, Polski - mówił lider Solidarnej Polski. - Premier Holandii ma prawo dbać o interesy Holandii, ale Polska i polski premier ma dbać o interesy Polski - dodał.

Czytaj także:
Senat wzywa rząd do przyjęcia wynegocjowanego projektu budżetu UE

Mateusz Morawiecki został zapytany, jak po takich słowach wyobraża sobie dalszą współpracę ze Zbigniewem Ziobrą.

- Ja sobie wyobrażam tę współpracę bardzo dobrze, znakomicie, tak jak do tej pory. Nie mam z tym żadnych problemów - odparł premier. - Każdy zajmuje się różnymi obszarami, bardzo ważnymi dla życia społecznego, życia gospodarczego - dodał.

- Nasze negocjacje oczywiście prowadzimy w sposób zasadniczy, twardy, jednoznaczny - zapewnił.

Szef rządu zachęcał do sięgnięcia do jego niedawnego wystąpienia w Sejmie.  - W tym wystąpieniu pokazałem, w jaki sposób zamierzamy prowadzić cały proces negocjacyjny - stwierdził.

Morawiecki powiedział, iż jest bardzo mocno zbudowany tym, że Polska ma bardzo dobre relacje z kilkoma partnerami w UE, "w szczególności oczywiście z bardzo podobnie myślącymi Węgrami i Słowenią, ale również z innymi państwami".

- Nie tylko my obawiamy się tego, że rozporządzenie (w sprawie uzależnienia wypłat unijnych środków od przestrzegania reguł praworządności - red.) będzie swego rodzaju pałką polityczną - zaznaczył.

Dodał, że poprzez arbitralne, nie oparte o jasne kryteria, motywowane politycznie decyzje "jedno państwo, które akurat nie podoba się komuś w Brukseli, będzie mogło być ukarane".

- A inne, które grzechy ma dziesięciokrotnie większe, siedzi sobie grzecznie na krzesełku i korzysta z tzw. świętego spokoju. My oczywiście jako Polska dbamy o równość wobec prawa, o pewność prawa i o praworządność - powiedział Morawiecki. - To jest właśnie ta walka, którą toczymy w Unii Europejskiej - oświadczył.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA