fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Sejm przyjął nowelizację ustawy o ochronie zwierząt

Kancelaria Sejmu/Łukasz Błasikiewicz
Projekt nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt, czyli "Piątki dla zwierząt", został w czwartek przyjęty przez Sejm. Za głosowało 356 posłów, 75 było przeciw, a 18 wstrzymało się od głosu. 11 posłów nie wzięło ustawy w głosowaniu.

Nowelizacja trafi teraz do Senatu.

Zgodnie z zapisami uchwalonej nowelizacji w Polsce wprowadzony ma zostać zakaz hodowli zwierząt na futra (z wyjątkiem królika) - przy czym przedsiębiorcy zmuszeni nowym prawem do zakończenia hodowli zwierząt futerkowych mają otrzymać rekompensatę. Zakaz wszedłby w życie po 12 miesiącach od uchwalenia ustawy.

Przepisy zakazują też eksportu mięsa pochodzącego z uboju rytualnego - w tym przypadku również hodowcy, zmuszeni do zaprzestania działalności lub jej ograniczenia mają otrzymać rekompensatę.

Nowela zawiera też zakaz wykorzystywania zwierząt w celach rozrywkowych i widowiskowych.

Przepisy zakazują trzymania zwierząt domowych na uwięzi na stałe. Nowela zakazuje też stosowania kolczatek. W przypadku tymczasowego trzymania na uwięzi długość łańcucha musi wynosić minimum 6 metrów i zapewniać zwierzęciu korzystanie z minimum 20 m kwadratowych. Znowelizowane przepisy przewidują, że zwierzę nie może być trzymane na uwięzi dłużej niż 12 godzin w ciągu doby.

Nowelizacja przewiduje, że - w określonych przypadkach, w przypadku zagrożenia życia i zdrowia zwierzęcia - przedstawiciele organizacji broniących praw zwierząt, w asyście policjanta, strażnika gminnego lub lekarza weterynarii, mogą odebrać zwierzę właścicielowi, a kosztami akcji obciążony zostaje właściciel.

Na mocy znowelizowanej ustawy przy ministrze spraw wewnętrznych i administracji ma powstać Rada ds. Zwierząt.

W związku ze sporami m.in. o ustawę określaną jako Piątka dla zwierząt w czwartek Zjednoczona Prawica zawiesiła negocjacje dotyczące rekonstrukcji. Decyzję w tej sprawie ogłoszono po posiedzeniu klubu Prawa i Sprawiedliwości. 

Szef klubu PiS Ryszard Terlecki przekazał, że zdaniem Kaczyńskiego negocjacje z koalicjantami nie mają sensu, ponieważ "dotychczasowi koalicjanci występują innym programem, z innymi pomysłami, z innymi wskazaniami do głosowań niż cały klub".

Kaczyński ostrzegł również członków partii przed głosowaniem inaczej niż wskazuje na to partia. Zapowiedział surowe ukaranie niesubordynacji.

Wieczorne głosowania rozpoczęły się od wniosku lidera PO o odroczenie obrad do poniedziałku. - Mówimy sprawdzam: albo PiS ma większość, a Mateusz Morawiecki wystąpi o wotum zaufania, albo PiS odejdźcie do historii. Panie prezesie, proszę się nie bać, proszę złożyć wniosek o samorozwiązanie Sejmu. Wasz czas się kończy - mówił Borys Budka. Za wnioskiem było 224 posłów, a 232 przeciw. Nikt nie wstrzymał się od głosu.

W czwartek posłowie nie zabrali głosu w sprawie wyboru RPO oraz projektu zakładającego brak odpowiedzialności karnej urzędników w przypadku walki z Covid-19.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA