fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Partia rządząca Nową Zelandią: Po wyborach podatki w górę

stock.adobe.com
Nowozelandzka Partia Pracy premier Jacindy Ardern zapowiedziała, że podniesie podatki dla najlepiej zarabiających, jeśli wygra nadchodzące wybory parlamentarne (odbędą się w październiku). Nowozelandzki rząd szuka obecnie sposobu na pokrycie długów, które narosły w czasie zamrożenia gospodarki w związku z epidemią COVID-19.

Sondaże wskazują, że Partia Pracy Ardern powinna zdobyć samodzielną większość, co opiera się w dużej mierze na osobistej popularności szefowej rządu chwalonej m.in. za skuteczną walkę z epidemią koronawirusa.

Teraz partia obecnej premier zapowiada wprowadzenie stawki podatkowej wynoszącej 39 proc. dla osób zarabiających ponad 180 tysięcy dolarów nowozelandzkich rocznie (to ok. 118908 dolarów USA).

Podatek ten ma objąć ok. 2 proc. Nowozelandczyków.

Nowy podatek ma przynieść wpływy do budżetu w wysokości ok. 550 mln dolarów nowozelandzkich.

Minister finansów Nowej Zelandii, Grant Robertson podkreśla przy tym, że podatek ten będzie i tak niższy niż w Australii, gdzie osoby zarabiające ponad 180 tysięcy dolarów australijskich rocznie płacą 47 proc. podatku.

Obecnie najwyższa stawka podatkowa obowiązująca w Nowej Zelandii to 33 proc. dla zarabiających ponad 70 tysięcy dolarów nowozelandzkich rocznie.

Opozycyjna Nowozelandzka Partia Narodowa już skrytykowała te zapowiedzi. - Żaden kraj na świecie nigdy nie wyszedł z recesji za pomocą zwiększania podatków, ale pierwszym odruchem Partii Pracy jest podnoszenie podatków - ironizował rzecznik tej partii, Paul Goldsmith.



Źródło: Reuters
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA