fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Bogdan Borusewicz: Nie pcham się tam, gdzie nie jestem zapraszany

Fotorzepa, Jerzy Dudek
- Chciałbym, żeby spory zostały zawieszone na kołku. Dobrze czuję się z tym, co było 40 lat temu i biorę udział we wszystkich uroczystościach, które organizuje Centrum Solidarności - mówił o zaplanowanych na dziś obchodach 40. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych i powstania NSZZ "Solidarność" wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz.

W Gdańsku w uroczystościach związanych z powstaniem Solidarności weźmie udział prezydent Andrzej Duda i premier Mateusz Morawiecki.

W rozmowie z Polsat News wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz powiedział, że "nie pcha się tam, gdzie nie jest zapraszany".

Borusewicz pojawi się na uroczystości odsłonięcia trzech tablic pamiątkowych poświęconych działaczom Wolnych Związków Zawodowych: Aliny Pienkowskiej-Borusewicz, Magdaleny Modzelewskiej-Rybickiej i Jana Koziatka.

- Żyjemy w innej rzeczywistości od tamtego okresu - ocenił. - Ta historia stworzyła tę rzeczywistość. Sierpień zmienił sytuację w Polsce. Trwało to jeszcze 9 lat, ale sierpień 1980 r. zakończył się wyborami 4 czerwca 1989 r. i to kompletnie zmieniło sytuację w Polsce i Europie - mówił Borusewicz.

- Kluczowe było to, że prowadzili to ludzie zdeterminowani i tacy, którzy mieli do siebie pełne zaufanie, wiedzieli, co robić - powiedział wicemarszałek Senatu.

- Jak słyszę, że jakieś postulaty nie zostały zrealizowane, to mówią ludzie, którzy nie mają pojęcia. Postulaty były oparte o tamten okres, teraz mamy zupełnie inną sytuację - powiedział.

Źródło: Polsat News
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA