fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Wydatki Polskiej Fundacji Narodowej na Edmunda Jannigera

Facebook
Firma White House Writers Group (WHWG) miała poprawić wizerunek Polski w USA. Płaci za to Polska Fundacja Narodowa, stworzona przez największe spółki państwowe. W jej rozliczeniach są rachunki na wydatki związane z Edmundem Jannigerem, byłym doradcą ówczesnego szefa MON Antoniego Macierewicza - pisze Onet.

O tym, że Polska Fundacja Narodowa zapłaciła w ciągu kilkunastu miesięcy ponad 5,5 mln dolarów, czyli ponad 20 mln złotych, amerykańskiej firmie PR-owej White House Writers Group (WHWG)  za wypromowanie naszego kraju w USA, Onet pisał we wrześniu.

W sumie ciągu dwóch lat Polska Fundacja Narodowa zapłaciła WHWG niemal 7 mln dol., czyli ponad 26 mln złotych.

Z najnowszego raportu współpracy WHWG z Polską Fundacją Narodową, za półrocze od maja do października tego roku, wynika, że w tym okresie PFN zapłaciła Amerykanom 1,2 mln dolarów (ponad 4,5 mln zł).

Główną usługą, za która płaciła dotąd PFN, było prowadzenie przez  WHWG profili w mediach społecznościowych, które miały promować Polskę. Były obserwowane przez kilkanaście-kilkadziesiąt osób, co opisywał Onet.

Mimo że WHWG zlikwidowała wspomniane profile na Twitterze i Instagramie, to w  najnowszym rozliczeniu widnieje opłata za ich obsługę.

W najnowszym raporcie znajdują się też kwoty za usługi związane z Edmundem Jannigerem, który jako 20-latek został powołany na doradcę Antoniego Macierewicza. 

Za przelot do USA i zakwaterowanie Jannigera  PFN zapłaciła w maju 6 tys. 284 dolary, czyli niemal 25 tys. zł. Hotel kosztował ponad tysiąc dolarów (niemal 4 tys. zł), a bilet lotniczy — 5 tys. 280 dolarów (ponad 20 tys zł) - pisze Onet.

Portal chciał uzyskać informacje od Jannigera dotyczące jego wyjazdu do USA na koszt PFN. Zamiast odpowiedzi Janniger wynajął nowojorską kancelarię prawną, Gordon Law Firm. Firma zagroziła, że jeśli Onet opublikuje powyższą informację, fałszywa, jak utrzymują prawnicy, "podjęte zostaną wszelkie możliwe działania i środki zaradcze”.

Mecenas Gordon wyjaśnia: „Z panem Jannigerem skontaktowała się [powołana w latach 90. m.in. przez Zbigniewa Brzezińskiego] Fundacja Pamięci Ofiar Komunizmu, która była zainteresowana zabraniem głosu przez ministra Antoniego Macierewicza na konferencji odbywającej się w Chicago. Minister Macierewicz poprosił naszego klienta [czyli Edmunda Jannigera], aby towarzyszył mu w podróży do Chicago i podczas tego wydarzenia, co Pan Janniger zrobił w ramach swoich obowiązków służbowych. Minister Macierewicz uczestniczył w kluczowym panelu podczas konferencji Fundacji Pamięci Ofiar Komunizmu, wspierany przez pana Jannigera”.

Konferencja odbyła się w luksusowym hotelu Blackstone, gdzie najprawdopodobniej nocowali Macierewicz i Janniger. Jak pisze Onet, na samo jedzenie i picie podczas konferencji, która trwała 90 minut, wydano ponad 9 tys. dolarów.  Nie było również "kluczowego panelu", bo był tylko jeden, a poza Macierewiczem brało w nim udział jeszcze tylko dwóch uczestników.

„Po podróży, jak to zwykle bywa w tego typu sytuacjach, minister Macierewicz i pan Janniger otrzymali zwrot kosztów, w tym kosztów przelotu i zakwaterowania” - cytuje Onet mecenasa Gordona. Jednak, choć Janniger jest w rejestrze wydatków wymieniony, Antoniego Macierewicza w nim nie ma. Nie ma również wzmianki o zwrocie kosztów dla byłego ministra w jego rejestrze korzyści, gdzie powinien zgłaszać rozliczenia za wyjazdy na cudzy koszt.

Onet pyta również, dlaczego PFN opłaca podróż Jannigera jako osoby towarzyszącej Macierewiczowi, skoro ten ostatni jest obecnie szeregowym posłem i Janniger nie ma żadnych obowiązków służbowych wobec niego.

Więcej na Onet.pl.

Źródło: Onet
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA