fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Jażdżewski: Kaczyński jest najkrótszą drogą do dechrystianizacji Polski

tv.rp.pl
- PiS schował rękę do naszej kieszeni, Kościół schował Polakom rękę do spodni i wspólnie trzymają nas już nie powiem za co - powiedział w programie #RZECZoPOLITYCE Leszek Jażdżewski, redaktor naczelny "Liberté!".

- Tak naprawdę dzisiaj w Polsce mamy jedną wizję rzeczywistości. Tę wizję zaprezentował w Lublinie Jarosław Kaczyński. Jest wizja Kaczyńskiego i wizja, która jest przeciwna wizji Kaczyńskiego - powiedział Leszek Jażdżewski. - Natomiast bardzo ciężko jest stwierdzić, co to jest za wizja, ponieważ jest w niej zarówno rozdawnictwo, są wydatki budżetowe bez pokrycia, jak i zlepek haseł, które wydają się być popularne w różnych fokusach, które się przeprowadza - dodał.

"Jak widzę Dyducha z Zandbergiem to mnie raczej ogarnia pusty śmiech"

Redaktor naczelny "Liberté!" zadeklarował, iż ma "ogromną pretensję" do polityków opozycji, że zrezygnowali z mówienia elektoratowi "jak powinno być", ograniczając się do "dość nieudolnego" "zgadywania życzeń" wyborców.

Pytany o blok Lewicy Jażdżewski powiedział, że jak widzi Marka Dyducha i Adriana Zandberga to ogarnia go "pusty śmiech". - Ani jeden, ani drugi nie pociąga mnie, mówiąc zupełnie szczerze - zaznaczył.

Gość programu #RZECZoPOLITYCE ocenił, że Lewica może dużo zyskać podejmując tematy "emocjonalnie istotne" dla wyborców, których nie jest w stanie podjąć Koalicja Obywatelska, np. kwestię LGBT czy rozdziału Kościoła od państwa. - Przy tej słabości Koalicji Obywatelskiej nie wykluczam, że wielu wyborców takich socliberalnych, takich centrowych, może przerzucić głosy na Lewicę - powiedział.

Wystąpienie z 3 maja. "Dlaczego miałbym nie powtórzyć?"

W programie pojawiła się też kwestia wystąpienia Jażdżewskiego z 3 maja. Redaktor naczelny "Liberté!" zabrał wtedy głos na Uniwersytecie Warszawskim, przed wykładem Donalda Tuska z okazji rocznicy uchwalenia konstytucji.

"Kościół katolicki w Polsce, obciążony niewyjaśnionymi skandalami pedofilskimi, opętany walką o pieniądze i o wpływy stracił moralny mandat do tego, żeby sprawować funkcję sumienia narodu" - mówił wówczas Jażdżewski. Dodał, że polski Kościół "zaparł się Ewangelii, zaparł się Chrystusa". "I Gdyby dzisiaj Chrystus był ponownie ukrzyżowany to prawdopodobnie przez tych, którzy używają krzyża jako pałki, do tego, żeby zaganiać pokorne owieczki do zagrody" - stwierdził.

"Dziś agendę tematów dnia układają nam czarnoksiężnicy, którzy liczą, że przy pomocy zaklęć i manipulacji złymi emocjami, będą w stanie zdobyć władzę nad duszami Polaków. Ale rywalizacja na inwektywy i na negatywne emocje z nimi nie ma sensu, dlatego że po kilku godzinach zapasów ze świnią w błocie orientujesz się w końcu, że świnia to lubi. Trzeba zmienić zasady gry" - powiedział.

Pytany, w #RZECZYoPOLITYCE, czy powtórzyły swe słowa z 3 maja, Jażdżewski odparł, że oczywiście. - Nie wiem, dlaczego miałbym nie powtórzyć, ponieważ wszystko, co wydarzyło się później, i film Sekielskich, i wszystkie stanowiska Kościoła w sprawach dotyczących porównywania "tęczowej zarazy" z jakimś tam zagrożeniem stalinizmem pokazuje, że to są ludzie, którzy żyją na innej planecie - oświadczył.

"Krzyża trzeba bronić przed hierarchami i Kaczyńskim"

Zdaniem Jażdżewskiego, Kościół to "w zasadzie instytucja pazerna wyłącznie na władzę i na pieniądze, która używa krzyża jako pałki". - Uważam, że krzyża trzeba bronić dzisiaj przed hierarchami kościelnymi i przed Jarosławem Kaczyńskim - stwierdził Jażdżewski.

Gość programu był też pytany, czy niedawne wystąpienie prezesa PiS na konwencji w Lublinie traktuje jako kontynuację dyskusji z 3 maja o wizji Polski i miejscu Kościoła.

- Na pewno sojusz ułomnego (metropolity krakowskiego abp. Marka - red.) Jędraszewskiego i Kaczyńskiego to jest siła, która powoduje, że PiS ma mocne dotarcie do wyborców, natomiast powiedzmy sobie zupełnie szczerze: PiS schował rękę do naszej kieszeni, Kościół schował Polakom rękę do spodni i wspólnie trzymają nas już nie powiem za co - powiedział Jażdżewski.

- Teraz pytanie jest takie, czy większość Polaków, w tym tych, którzy chodzą do kościoła, ma ochotę na takie silne sklejenie się Kościoła z władzą, bo to jest bezprecedensowe, tego w polskiej historii nie było tak naprawdę chyba nigdy - dodał.

- Moim zdaniem, Jarosław Kaczyński jest najkrótszą drogą do dechrystianizacji Polski. Kościół, jeśli tego nie rozumie, to zrozumie bardzo szybko, kiedy ta koniunktura tego sojuszu się wyczerpie, a wyczerpie się prędzej czy później, bo Polacy mogą być katolikami, ale większość z nich deklaruje, że nie chce Kościoła w polityce - powiedział naczelny "Liberté!".

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA