fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Kosiniak-Kamysz: PiS cynicznie wykorzystuje Kościół

tv.rp.pl
- Ja się nie dam wypchnąć ze wspólnoty. Będę też robił wszystko, aby ona wróciła bardziej do myśli Jana Pawła II i papieża Franciszka - powiedział w programie „Onet Rano” lider Polskiego Stronnictwa Ludowego Władysław Kosiniak-Kamysz.

Proboszcz z Chojnic ks. Janusz Chyła zareagował na informację o narodzinach córki Władysława Kosiniaka-Kamysza, publikując na Twitterze post. "Gdzie Pana nowoczesność? Może Zosia woli mieć na imię Donald lub jakoś podobnie" - napisał. - Pomodliliśmy się za księdza. Życzymy wszystkiego dobrego i nie żywię urazy - powiedział w programie „Onet Rano” Władysław Kosiniak-Kamysz na temat słów duchownego. Dodał, że jest to obraz tego jaka jest dziś Polska. - Jak Polska jest podzielona i jak Kościół rozbija się we wspólnocie. To jest bardzo smutne doświadczenie, że dochodzi do wypowiadania takich słów. Gdzieś ten charakter braterstwa się zatracił. Część osób, która nie głosuje na PiS, a chodzi do kościoła może się czuć wykluczona - podkreślił szef PSL. 

Czytaj także: Matka Boska z tęczową aureolą - reakcja Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka

 

 

 

Kosiniak-Kamysz stwierdził także, że PiS cynicznie wykorzystuje Kościół. - Ja się nie dam wypchnąć ze wspólnoty. Będę też robił wszystko, aby ona wróciła bardziej do myśli Jana Pawła II i papieża Franciszka - powiedział. - Jestem za współpracą państwa i kościołów. Te relacje musza być, musi być współpraca, ale musi być poczucie, że każdy kto idzie do kościoła czuje się tam dobrze - dodał. - Nie szukałbym nowych regulacji. Mieliśmy te same regulacje i kilka lat temu nie było problemów. Jeśli partia rządząca chce cynicznie wykorzystywać Kościół żeby zdobywać władze, to jest to okrutne. Brakuje mi silnego głosu Episkopatu, który by powiedział, że Kościół jest powszechny czyli dla wszystkich. Chciałbym żeby mój Kościół powiedział takie zdanie, bo dziś mi tego brakuje - zaznaczył. 

Szef PSL odniósł się również do sprawy zatrzymania Elżbiety Podleśnej, która usłyszała zarzut obrazy uczuć religijnych za rozwieszanie plakatów z wizerunkiem Matki Bożej i Dzieciątka z tęczową aureolą. - Forma, w której się to stało, jest niepotrzebna. Jest zgłoszenie, jest taki przepis o obrazie uczuć religijnych i takie postępowanie policja powinna prowadzić, ale nie w taki sposób, że o szóstej rano wchodzi policja i stosuje zasady jak do groźnych przestępców - powiedział i podkreślił, że przepis o obrazie uczuć religijnych nie powinien zostać zlikwidowany. - Jeżeli są dobre zwyczaje z jednej i z drugiej strony to ten przepis byłby rzadko używany. Może coś trzeba doprecyzować - dodał. Polityk stwierdził jednocześnie, że jego tęczowa aureola nie obraziła, ale również nie zachwyciła. - Nie tak łatwo obrazić moje uczucia religijne. To jest niepotrzebne, bo rodzi konflikt, a boję się konfliktu religijnego w Polsce - powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz. 

 

 

Źródło: Onet
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA