fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Wałęsa rozmawiał z RIA Novosti. "Nam bliżej do Moskwy niż do Nowego Jorku" i pochwały dla Putina

EP/ Clemens Bilan
Były prezydent Lech Wałęsa udzielił wywiadu rosyjskiej agencji RIA Novosti. W rozmowie chwalił Władimira Putina, który "z tej dużej polityki ma rację, a nie widzi tych elementów prostych", stwierdził też, że Polsce "bliżej do Moskwy niż do Nowego Jorku". Bronił za to rozbiórki radzieckich pomników w Polsce. Obszerny fragment wywiadu zacytował propagandowy portal informacyjny Kremla Sputnik.

W wywiadzie były prezydent odpowiada najpierw na pytania dotyczące relacji z dawnym prezydentem Rosji Borysem Jelcynem. - Z Jelcynem byśmy naprawdę ułożyli dobrze stosunki z Rosją. Ja miałem plany i z nim by się dało. To był człowiek otwarty. I byśmy naprawdę mieli inne stosunki, bo my musimy mieć dobre stosunki. Jak my się dwaj kłócimy, to trzeci na nas zarabiają. Trzeba jak najszybciej zejść z tej drogi. Musimy się dogadać - stwierdził Wałęsa, który za upadek tej "koncepcji" obwinił swoją porażkę w drugiej turze wyborów w 1995 roku z Aleksandrem Kwaśniewskim.

- Jelcyn był otwarty. Jelcyn przyjmował argumenty. Jak się dało mu dobre argumenty, to on był otwarty. On szedł uczciwą drogą. To był naprawdę wartościowy człowiek. Potem miał za dużo problemów, ja odpadłem i to wszystko się inaczej potoczyło. Krótko mówiąc, nie pomogliśmy - mówi w wywiadzie dla RIA Novosti Wałęsa.

Były prezydent ocenił, że "Rosja ma za dużo problemów, przyzwyczajona do supermocarstwa i nie umie się znaleźć w nowej rzeczywistości".

- Mówię mu tak: „Panie! Rosja to jest piękny kraj. Rosja to jak samochód: Mercedes, Ford. Piękny! Ale wy na ten piękny samochód narzuciliście jakichś gratów, foteli, jak to się przeprowadzki robi, wie Pan. I tej Rosji w ogóle nie widać. Wypieprz Pan te wszystkie graty! Odrzuć Pan te republiki! Chcą przyjść do Rosji, to muszą dobrze wyglądać. To muszą prosić Rosję, a nie Rosja ich na siłę wciąga". I on się śmiał tydzień czasu z tych moich „gratów, „foteli" na tą piękną Rosję. I on by to zrobił, bo on przyjmował argumenty - stwierdził.

Wałęsa pochwalił też obecnego prezydenta Rosji Władimira Putina. - Gdybym ja miał więcej rozmów z Putinem, to też dałoby się mu to wytłumaczyć. Dałoby się go przekonać, bo to mądry człowiek. Tylko mądry, ale trzeba mu dołożyć trochę argumentów - mówił.

- Bardzo bym chciał (rozmawiać z prezydentem Rosji - red.), bo uważam Putina za mądrego człowieka, tylko któremu nie dostarczają argumentów, takich trochę innych. On ma inne argumenty. Potencjał, wielkie to wszystko, wrogowie. I on z tego wyciąga wnioski. A gdyby miał inne argumenty, takie jak Jelcynowi dostarczałem, to wtedy piękną politykę robiliśmy - powiedział, dodając, że "nam bliżej do Moskwy niż do Nowego Jorku".

- My, sąsiedzi, musimy negocjować. Dlaczego Amerykanie i inni mają na nas zarabiać? Po co to nam? Musimy znaleźć rozwiązanie. Usiądźmy przy stole i nie powinniśmy otrzymywać jedzenia, dopóki się nie dogadamy - powiedział.

Wałęsa stwierdził, że "nie podoba mu się" polityka rządu PiS, ukierunkowana na rozwój relacji z USA, a Mateusz Morawiecki i Jarosław Kaczyński "to było nieszczęście na drodze do demokracji". Dodał, że "byłby szczęśliwy", gdyby nowym prezydentem Polski został obecny szef Rady Europejskiej Donald Tusk, "ponieważ jest to bardzo utalentowana osoba". Bronił za to rozbiórki pomników radzieckich w Polsce.

- Polska nie była wolna. Polska nie rządziła sama. Z jednej niewoli dotarliśmy do drugiej. To prawda. Żołnierze nie są winni, cmentarze nie są winne, ale co można zrobić, jeśli mentalność ludzi jest taka. Walczyliśmy bardziej z Niemcami niż z Rosjanami. I jest już wzajemne porozumienie z Niemcami, ale nie z Rosjanami, ponieważ Niemcy uznali wszystko, co zrobili, a spowiedź była szczera. Rosja nigdy się nie przyznała. Wszystko to wymaga prawdy i szczerości - powiedział Lech Wałęsa.

Źródło: rp.pl/ Sputnik, RIA Novosti
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA