fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Iwona Hartwich: Moja cała rodzina, 60 osób, głosowała na PiS

Iwona Hartwich i Lech Wałęsa w czasie poniedziałkowej wizyty byłego prezydenta u protestujących w Sejmie
AFP
- Cztery lata temu, gdy rządziła Platforma Obywatelska, poseł Arkadiusz Mularczyk robił nam kanapki. Dziś, gdy rządzi PiS, opozycyjna posłanka Joanna Scheuring-Wielgus pierze nam koszule. A więc politycy się zmieniają, nasze priorytety nie - powiedziała Iwona Hartwich, matka niepełnosprawnego Jakuba, która protestuje w Sejmie od 18 kwietnia.

- Moja cała duża rodzina - 60 osób - głosowała na Prawo i Sprawiedliwość. No, prawie cała. Wyłamał się Kuba, który głosował na Kukiza. I teraz czujemy się bardzo zawiedzeni tym, że rząd, na który głosowaliśmy, nie spełnił tak ważnych postulatów dla rodzin osób z niepełnosprawnością. To, co im się udało, to to, że faktycznie te wspomniane 60 osób z mojej rodziny już nigdy na nich nie zagłosuje - dodała Hartwich w rozmowie z "Super Expressem".

Hartwich zaznaczyła, że protest niepełnosprawnych, ich rodziców i opiekunów w budynku parlamentu, "absolutnie nie jest polityczny". - Jest społeczny. Ja nie miałam i nie mam jakichkolwiek ambicji politycznych, kandydowania gdziekolwiek - tłumaczyła.

Matka niepełnosprawnego Jakuba przyznała, że transparent, który protestujący chcieli w czwartek wywiesić za oknem w Sejmie, skierowany był do osób przyjeżdżających na Parlamentarny Szczyt NATO, który potrwa od piątku do poniedziałku. - Chodziło o to, by pokazać przedstawicielom państw Unii Europejskiej, że w Polsce, kraju do Unii należącym, sytuacja osób niepełnosprawnych jest dramatyczna, trwa ich protest, a ludzie ci muszą wyżyć z dochodu poniżej 900 złotych miesięcznie - wyjaśniała Iwona Hartwich w rozmowie z "Super Expressem".

Źródło: rp.pl/ se.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA