W związku z toczącą się kampanią wyborczą powraca temat dochodów rosyjskich polityków. Pierwszy ze swoich dochodów rozliczył się kandydat komunistów Paweł Grudinin, dyrektor słynnego podmoskiewskiego sowchozu im. Lenina. W ciągu sześciu lat zarobił ponad 157 mln rubli (równowartość 9,5 mln zł). By ubiegać się o najwyższy urząd w Rosji, musiał – jak napisała agencja TASS – zrezygnować z pięciu rachunków w austriackich bankach i pozbyć się zagranicznych papierów wartościowych wartych 7,5 mld rubli (450 mln zł).