W ten sposób Komorowski tłumaczył wysoki wynik Prawa i Sprawiedliwości w sondażach. W nowym sondażu przeprowadzonym przez KANTAR Millward Brown PiS popiera 38 proc. respondentów. Czytaj więcej
- Jest spora liczba ludzi, i chyba będzie rosła, którzy tak chętnie nie ujawniają już dzisiaj swoich poglądów politycznych, jeśli one są za opozycją - mówił w TVN24 Komorowski.
- PiS straciło około pół miliona głosów w stosunku do tych, które na nich zostały oddane w 2015 roku, ale z drugiej strony w wymiarze procentowym zyskało, bo nie zyskuje opozycja - dodał.
Komorowski komentował również podpisanie przez Andrzeja Dudę ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa.
- Chciałbym przypomnieć panu prezydentowi, że przysięgał na konstytucję. Przysięgać na coś, czego się samemu nie szanuje albo łamie, to się ociera o krzywoprzysięstwo - powiedział.
Zdaniem byłego prezydenta Polacy znaleźli się na "dramatycznym zakręcie". - Wprowadzając w życie ustawy likwidujące de facto niezależność sądownictwa polskiego od polityków, od partii politycznych, i jednocześnie wprowadzając te zmiany w ordynacji wyborczej, gdzie minister spraw wewnętrznych dostaje gigantyczne uprawnienia w stosunku do komisji wyborczej, już w moim przekonaniu wchodzimy w etap następny, kiedy mechanizmy demokratyczne będą miały coraz mniejsze znaczenie, a coraz większe znaczenie realna wola partii rządzącej - ocenił Komorowski.