fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatki

Służebność przesyłu na gruntach leśnych bez podatku od nieruchomości

Adobe Stock
Uchwała NSA w sprawie służebności gruntów leśnych otwiera drogę do zmiany linii orzecznictwa w podobnych sprawach i uporządkowania ich opodatkowania.

Niedawna uchwała siedmiu sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego (sygn. akt II FPS 3/19) wyjaśniła sprawę podatku od nieruchomości płaconego przez zakłady energetyczne od gruntów, po których przebiegają linie przesyłowe. NSA stwierdził, że przedsiębiorca, który zawarł umowę z Lasami Państwowymi o ustanowienie służebności gruntowej z tytułu przesyłu (lub inną umowę o podobnym charakterze), nie płaci podatku od nieruchomości.

Czytaj także:

Sędziowie dostrzegli, że nie można obciążać tym podatkiem podmiotu, który tylko w ograniczonym stopniu z korzysta z gruntu. Przecież Lasy wciąż prowadzą swoją gospodarkę leśną pod liniami energetycznymi. Operator takiej linii wchodzi tam tylko wtedy, gdy ją konserwuje lub naprawia, ale na co dzień w ogóle nie zakłóca owej gospodarki. Zresztą z tych samych gruntów Lasy mogą korzystać (np. sprzedając pozyskane drewno), a także ustanawiając inne służebności, np. dla wodociągów. Według NSA, skoro nie można mówić o pełnoprawnym posiadaniu gruntu przez operatora linii przesyłowej, to nie może on być podatnikiem.

Co więcej, skoro zdaniem NSA przedsiębiorca nie jest posiadaczem takich gruntów, to zgodnie z ustawą o podatkach i opłatach lokalnych nie można mówić o ich związku z działalnością gospodarczą. Tym samym wydaje się, że nie można zastosować wysokich stawek podatku od nieruchomości dla gruntów wykorzystywanych w biznesie.

Najważniejsza dla polskiej energetyki pozostaje tu kwestia zajęcia gruntów pod liniami przesyłowymi. Wprawdzie od niemal roku od takich gruntów nie pobiera się podatku od nieruchomości, ale wciąż ciągną się spory sądowe dotyczące poprzedniego stanu prawnego. Skoro zdaniem NSA sporadyczny kontakt operatorów z takimi gruntami nie pozwala na uznanie ich za będące w posiadaniu przedsiębiorcy, to tym bardziej trudno uznać je za zajęte na prowadzenie biznesu. Miejmy nadzieję, że dotyczące tego zagadnienia orzecznictwo będzie teraz uwzględniało podejście zaprezentowane w uchwale siedmiu sędziów NSA.

—oprac. roch

Adam Kałążny jest starszym menedżerem w Deloitte

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA