fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Plus Minus

Tokarczuk, Dukaj i centrum cywilizacji

AFP
To było święto nie tylko polskiej literatury, ?ale i kultury. To, że zasłużyła na Nagrodę Nobla, Olga Tokarczuk potwierdziła swoim wykładem noblowskim, w którym starała się pokazać, ?że problemy współczesnego świata – od zmian klimatu po kryzys demokracji, niebezpieczeństwa związane z popularnością mediów społecznościowych, popularność serwisów VOD czy zagrożenia, jakie niosą ze sobą fake newsy – to nie osobne zjawiska, ale symptomy jednej choroby.

Z pewnością część słuchaczy wykładu noblistki doszukała się w nim inspiracji jedną z najciekawszych książek, jakie zostały ostatnio napisane w Polsce, czyli „Po piśmie". Jacek Dukaj udowodnił nią, że jest nie tylko jednym z najpopularniejszych pisarzy science fiction, ale i najbardziej przenikliwym myślicielem analizującym rozwój oraz obecny stan naszej kultury i cywilizacji.




Jeśli więc kogoś zainteresowało to, co mówiła Tokarczuk, powinien koniecznie sięgnąć po esej Dukaja o postpiśmienności, w którym analizuje on konsekwencje przemiany komunikacyjnej. Ze świata, w którym porozumiewaliśmy się za pomocą pisma, do takiego, w którym możemy przekazywać bezpośrednio doznania zmysłowe. Świata, w którym miliony ludzi przeżywają życie celebrytów, śledząc ich codzienne czynności, zdjęcia wrzucane na Instagrama, filmiki i tym podobne. Świata, w którym powieści zostały zastąpione serialami, itp., itd.

Dukaj przedstawia bardzo kuszącą intelektualnie wizję przemian cywilizacyjnych od czasów przekazywania sobie przez ludzi opowieści w formie ustnej po rewolucję, jaką wywołało wynalezienie pisma, a potem druku. I pokazuje, że dziś jesteśmy na progu kolejnej rewolucji, która zrewolucjonizuje sposób, w jaki myślimy i poznajemy świat. Na progu epoki postpiśmiennej.

Mając Dukaja, nie musimy patrzeć z zazdrością na Izraelczyków mających Harrariego, którego książki ?w milionach egzemplarzy podbijają świat. Choć Dukaj – trochę jak pionier, który tworzy idącą w świat oryginalną ideę – inspiruje, to sam pozostaje ?w cieniu. Może więc szkoda, że Tokarczuk nie wymieniła go w swym wykładzie z nazwiska. Ale przecież występowała jako reprezentantka polskiej literatury, polskiej kultury, której częścią jest również pisarstwo Dukaja.

Choć w geografii, polityce czy ekonomii skazani jesteśmy na bycie prowincją Zachodu, to jednak w myśleniu, w sztuce, w literaturze możemy być oryginalni, możemy się czuć swego rodzaju centrum.

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA