fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Recenzja serialu dla dzieci „Psia Akademia”

materiały prasowe
Co jest najważniejsze w serialach dla dzieci? Moim zdaniem możliwość przeżycia wspólnej przygody z rodzicami. Wymaga to, rzecz jasna, abyśmy my, dorośli, poczuli się również przez chwilę dziećmi i razem z naszymi pociechami potrafili wczuć się w losy bohaterów. Świetnie to udaje się przy lekturze książek, ale możliwe jest także podczas seansu familijnych seriali i filmów.

Oczywiście nie przy wszystkich. Tutaj również mamy zalew produkcji tandetnych. Dlatego warto chwalić dobre przykłady. Jest nim niewątpliwie dostępna na Netfliksie „Psia akademia". Historia jest prosta – istnieje tajemnicze, czarodziejskie miejsce, w którym młode pieski uczęszczają do szkoły. Rozmawiają tak samo jak dzieci (tylko my, ludzie, ich nie rozumiemy). Właśnie w takim miejscu pojawiają się trzy szczeniaki – oto i główni bohaterowie.




Fabuła, jak fabuła. Ważny jest jednak sposób jej opowiedzenia. A w przypadku „Psiej akademii" dziecko może w pełni identyfikować się z bohaterami – zarówno szczeniakami przeżywającymi kolejne przygody w szkole, jak również zajmującymi się nimi dziećmi (chodzącymi dla odmiany do „zwyczajnej" szkoły). Scenarzyści często puszczają oko do dorosłych i w konsekwencji różne pokolenia – jeżeli tylko zechcą – mogą z przejęciem śledzić losy bohaterów. Tym bardziej że serial delikatnie, bez moralizowania, przekazuje kilka atrakcyjny...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA