fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dziadek, nie dziaders

EAST NEWS/Michał Woźniak
Pisarz, scenarzysta i publicysta Michał Komar poleca w "Plusie Minusie".

Książki historyczne dzielę na dwa rodzaje. Pierwszy z nich to opowieści, które udają historię. Imitują ją. Dotykają jedynie wierzchniej warstwy, dotykają kostiumu, nie zajmując się sednem sprawy. Drugi rodzaj – to powieści o historii, które starają się wejść w buty bohaterów odległych czasów, przedstawiając sposób ich spojrzenia na świat, ich wrażliwość, ich wiedzę, ich horyzonty umysłowe.

Po latach wróciłem do Aleksandra Dumasa i jego trylogii o muszkieterach. Przejmująca to opowieść o czworgu przyjaciół, „jeden za wszystkich, wszyscy za jednego" – którzy nagle znajdują się we wrogich sobie obozach politycznych. Tak jakbym czytał opowieść o moich kolegach sprzed pół wieku.

Polskie powieści historyczne? Teodor Parnicki, wielki i jakże niesłusznie zapomniany. Ci politycy i duchowni, którzy dziś chętnie recytują slogany o swych korzeniach sięgających „cywilizacji łacińskiej", powinni zapoznać się z jego twórczością i podjąć trud jej z...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA