fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Leszek Miller: Wstydliwy koniec SLD

Leszek Miller: – Szefem rządu powinien zostawać lider zwycięskiej w wyborach partii, bo wtedy nie tworzą się konkurencyjne ośrodki władzy. Szef jest jeden
Fotorzepa, Jakub Ostałowski
W Sejmie królową jest arytmetyka, kto ma większość, ten ma rację. Proszę zwrócić uwagę, że podczas ostatniego kryzysu w obozie rządzącym Jarosław Kaczyński zacisnął zęby i większości nie utracił, choć było blisko - mówi Leszek Miller, były premier i dwukrotny przewodniczący SLD.

Plus Minus: W karierze politycznej wyprowadzał pan już sztandar PZPR, a później SdRP. Teraz nadszedł czas na sztandar SLD. Czy jest panu przykro, że szyld partii, której dwukrotnie pan przewodził, zniknie ze sceny politycznej?

Mówiąc precyzyjnie, uczestniczyłem w wyprowadzaniu sztandaru jako delegat na ostatni zjazd PZPR. Jeśli idzie o SdRP, to byłem ostatnim jej przewodniczącym, który apelował do członków tej partii o zakończenie działalności i wstępowanie do powstałej nowej partii lewicy – Sojuszu Lewicy Demokratycznej. SdRP samorozwiązała się zgodnie z jej statutem, decyzją kongresu, w sposób godny i demokratyczny.

Z wyprowadzaniem sztandaru SLD nie mam nic wspólnego. Wygaszanie działalności Sojuszu odbywa się bez uchwały kongresu, chyłkiem, wstydliwie, w chaosie prawnym, deptaniu godności i dorobku tysięcy jego członków. Nie ukrywam, że tego nie akceptuję. Dałem temu wyraz w liście przesłanym do członków Zarządu Krajowego SLD. Sojusz to jest partia...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA