Reklama

Tomasz P. Terlikowski: Znaczenie symboli

O małżeństwie, szczególnie drugim i po obustronnym orzeczeniu nieważności sakramentu małżeństwa dwojga osób, można i trzeba by milczeć. Wyrok sądu biskupiego, a także decyzja małżonków, mogłyby zostać, nawet gdyby ktoś miał co do nich wątpliwości, przykryte welonem miłosierdzia i milczenia, szacunku dla dzieci i partnerów z poprzednich związków, a także świadomości, że o pewnych rzeczach nie powinno się publicznie dyskutować.
Tomasz P. Terlikowski: Znaczenie symboli

Foto: Wikimedia Commons, Domena Publiczna

Kłopot zaczyna się wówczas, gdy z tematu prywatnego (choć w sensie ścisłym małżeństwo jest zawsze wydarzeniem publicznym, a nie prywatnym) robi się wydarzenie publiczne, i to w kluczowym dla wielu ludzi miejscu świętym. Wtedy trudno milczeć, bo symboliczne znaczenie wydarzenia wpływa już nie tylko na życie osobiste jednostek, ale i społeczeństwa.

I tak jest z pewnym ślubem, który odbył się w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia, a w którym uczestniczyła cała elita obecnej władzy, tak często – i słusznie – broniąca małżeństwa. Jego znaczenie przekracza dalece sytuację, niewątpliwie bolesną, kilku osób, a nabiera wymiaru publicznego. Śledzący z zapartym tchem życie celebrytów i dygnitarzy medialnych ludzie zaczęli bowiem zadawać całkiem konkretne pytania o to, czy rzeczywiście nierozerwalność małżeństwa jest dla Kościoła tak wielką wartością, skoro po niemal ćwierć wieku można uznać je za niebyłe? Czy nie istnieją w Kościele równi i równiejsi, bo wielu nigdy orzeczenia nieważności nie otrzymało? Czy przypadkiem orzeczenie nieważności nie jest tylko furtką dla faktycznego uznania rozwodu? I wreszcie, czy udostępnienie tak ważnego miejsca na ślub nie jest przypadkiem formą korupcji, odpłacania się za rozmaite zasługi, jakie aparat państwa i niektóre media mają wobec Kościoła hierarchicznego?

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
Polska nie była imperium. I dobrze. Kacper Kita o micie imperium i nowej geopolityce
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Plus Minus
„Niebo. Rok w piekle”: Przejmująca cisza
Plus Minus
„Canes of Karabakh”: Złapać oddech
Plus Minus
„Ride 6”: Szalone i profesjonalne wyścigi
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama