fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Cypr, czyli nieustająca trauma

Shutterstock
Już samo sygnowanie tej książki znakiem Wydawnictwa Czarne jest zapowiedzią ambicji autora i jakości jego pisarstwa. Ale to mało, bo Thomas Orchowski stawia nas przed jeszcze jedną fundamentalną przeszkodą. Swój reportaż poświęca wyspie Cypr i jej skomplikowanym problemom etnicznym.

Przed laty był to jeden z najgorętszych tematów światowej polityki, dziś jest już nieco zapomniany. Pokryty nie tyle kurzem czy patyną, co pozłotą blichtru kolorowych przewodników i tysięcy turystycznych zdjęć na Instagramie. Tak właśnie, na Cypr jeździ się odpocząć w ekskluzywnych kurortach, popływać w przejrzystej jak kryształ wodzie, wyleżeć na palącym niemiłosiernie słońcu Orientu. I mało kto wie, że pod naskórkiem tej zanurzonej w komercji krainie czai się fascynująca historia i żywa do dziś, tętniąca gęstą krwią – trauma.

Cypr od tysięcy lat był w oku cyklonu. Strategiczne położenie wyspy, o mniej niż 100 km od wybrzeży Anatolii i tyle samo od Syrii, nieco więcej od Palestyny i Egiptu, czyniło ją atrakcyjną dla każdego zdobywcy. Dlatego historia tego spłachetka ziemi wiąże go z Fenicjanami, Grekami, Asyryjczykami, Persami, Egiptem i Rzymem. A bliżej naszych czasów z krzyżowcami, Wenecjanami, Turkami i Wielką Brytanią....

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA