Reklama

46 minut o młodości

Ostatnio kariery młodych artystów wybuchają gwałtownie. Tyle że żadna historia nie może się równać z tą Fukaja. Wystarczyło bowiem półtora tygodnia, by z nieznanego 17-latka ze Szczecina przeistoczył się w jednego z najpilniej obserwowanych nowych raperów w kraju.

Publikacja: 06.08.2021 18:00

46 minut o młodości

Foto: materiały prasowe

25 kwietnia 2020 r. Mata pochwalił jego utwór podczas charytatywnej transmisji, a 5 maja Quebonafide nominował go w drugiej edycji akcji #Hot16Challenge. Na dokładkę w czerwcu został uczestnikiem SBM Startera, inicjatywy promującej talenty, po czym wytwórnia SBM Label podpisała z nim kontrakt. Wersja dla cyników: to było ukartowane. Wersja dla romantyków, w którą wolę wierzyć: to było organiczne.

Nagrywanie od razu albumu konceptualnego wydawało się karkołomne. Na szczęście wędrówka po życiu nastolatka została barwnie poprowadzona, a sam zamysł kompozycyjny był na tyle niedookreślony w szczegółach, że zostawił sporo otwartych furtek. Skrzętnie skorzystał z tego harmonijny w swojej chaotyczności gospodarz. W 46 minutach udało mu się zamknąć wszystko, co w nim najlepsze. Słuchacz obcuje z inteligentnym, oczytanym i wygadanym chłopakiem, który na ogół dobrze wyważa proporcje między butą a sympatycznością, między powagą a humorem. No i umie rapować w różnych tempach i stylach, co udowadnia lekkością, z jaką porusza się po bitach tylko trzy lata starszego, lecz dużo bardziej doświadczonego Kubiego. To uniwersum złożone m.in. z soulowych wątków, podkładów pod smutne potańcówki, letnich aranży, starych bębnów i napastliwych cykań. Kolejny kontrolowany rozgardiasz.

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
Ksiądz pedofil wykorzystywał Monikę jak tylko mógł. Zmowa milczenia i zaniedbania biskupów
Plus Minus
„Źródło czerni”: Polska w ciemnościach
Plus Minus
„Cartaventura: Lhasa”: Wyprawa po kartach
Plus Minus
„Jay Kelly”: Ostatnia gwiazda kina
Plus Minus
„Wysokie i niskie tony”: Bracia z różnych światów
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama