fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Platforma Obywatelska

Borys Budka: Ziobro nie obsadził etatów w sądach

tv.rp.pl
- Minister Zbigniew Ziobro doprowadził do tego, że – niestety – ale liczba spraw, które zalegają w sądach ciągle się zwiększa, bowiem nie obsadził wolnych etatów. Czekał na to, żeby mieć swoją KRS. Obawiam się, że po upartyjnieniu KRS-u odblokuje wszystkie etaty i będzie chciał wepchnąć tam takich przysłowiowych "pisiewiczów" wymiaru sprawiedliwości - powiedział w programie #RZECZoPOLITYCE Borys Budka, wiceprzewodniczący PO.

Borys Budka wypowiedział się na temat zmian w sądownictwie oraz roszad kadrowych do których dochodzi w środowisku sędziów. Według polityka, KRS ma być tak wyłoniony, aby zasiadali w nim ludzie zależni od ministra Zbigniewa Ziobry. - KRS będzie partyjną radą, wybraną przez tylko i wyłącznie większość sejmową, a więc jedno ugrupowanie polityczne, wbrew Konstytucji. Będą tam znajdować się osoby, które – niestety – są bardzo mocno zależne od Ministra Sprawiedliwości – powiedział.

- Minister Zbigniew Ziobro doprowadził do tego, że – niestety – ale liczba spraw, które zalegają w sądach ciągle się zwiększa, bowiem nie obsadził wolnych etatów. Czekał na to, żeby mieć swoją KRS. Obawiam się, że po upartyjnieniu KRS-u odblokuje wszystkie etaty i będzie chciał wepchnąć tam takich przysłowiowych "pisiewiczów" wymiaru sprawiedliwości. (...) Pojawią się tam osoby, które swoją karierę zawodową będą zawdzięczać tylko i wyłącznie władzy – dodał.

 

- PiS nie zdecydował się, żeby nas (przedstawicieli opozycji – red.) z KRS-u wyrzucić. (...) Będę starał się przedstawiać opinii publicznej każdy dokument i nominacje, które będą budziły wątpliwości. (...) Każdy się dowie, kto uczestniczy w procederze niezgodnym z Konstytucją – podkreślił.

Były minister sprawiedliwości, pytany o kontrowersyjne słowa Jarosława Gowina, który mówił o swoich ministerialnych zarobkach, odpowiedział, że minister pokazał, jaka jest mentalność osób sprawujących władzę. - Jest jedno wielkie kłamstwo, jeżeli PiS mówi o tym, że walczy z jakimiś elitami. Jarosław Kaczyński na garnuszku państwa jest od 1989 r., żyję z pieniędzy podatników – podkreślił.

Pytany o decyzje PO w sprawie kandydatury Zdzisława Krasnodębskiego, odpowiedział że na stanowisku wiceprzewodniczącego PE powinna stać osoba odpowiedzialna. - Trzeba być przyzwoitym i trzeba pamiętać o co walczymy wspólnie w PE w Europie. Przecież prof. Krasnodębski jest osobą, która chciała Donaldowi Tuskowi narzucić inne obywatelstwo. Jest osobą, która chce - i mówi o tym wyraźnie - wyprowadzić Polskę z UE – dodał.

Wiceprzewodniczący PO wyraził również swoją opinię na temat przyszłych wyborów samorządowych oraz ocenił decyzję prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza w kontekście samodzielnego startu – włodarza miasta - w tych wyborach. - Cenie Pana Adamowicza, ale jest to niepotrzebny ruch. Polityka jest grą zespołową. Staramy się wspólnie z Nowoczesną - mam nadzieję, że uda się to mimo wszystko również z kolegami i koleżankami z PSL-u – stworzyć bardzo szeroki front, który będzie w przyszłości wspólnie startował w wyborach samorządowych, być może nawet w wyborach parlamentarnych. Wychodzenie z takimi inicjatywami, niestety pokazuje, że rozumienie gry drużynowej jest trochę inne – powiedział Budka.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA