Borys Budka odniósł się do propozycji premiera Morawieckiego, który zapowiedział wczoraj w Polsacie, że zaprosi liderów ugrupowań opozycyjnych na spotkanie w sprawie koronawirusa.

Budka zapowiedział, że ze strony PO na spotkaniu będą obecni Tomasz Siemoniak i Marcin Kierwiński - osoby jego zdaniem kompetentne, zwłaszcza były szef MON Siemoniak, który ma "wielkie doświadczenie w zakresie zarządzania kryzysowego".

Przewodniczący PO, pytany jak ocenia działania rządu ws. koronawirusa stwierdził, że bardzo długo rządzący zapewniali, ze nie ma żadnego zagrożenia, a Polska jest świetnie przygotowana.

- A później panicznie zwołano posiedzenie Sejmu wpisane w kalendarz wyborczy - stwierdził Budka.

Przekonywał, że Koalicja Obywatelska "nie podchodzi do wirusa w kategoriach politycznych", a jako ugrupowanie odpowiedzialne chciałaby, żeby przede wszystkim mówiono prawdę.

- A mam wrażenie, że w tej sprawie mieliśmy do czynienia z pewnego rodzaju teatrem czy fikcją. Wierzę w to, że dzięki narzędziom, w które wyposażamy rządzących, będzie można przeciwdziałać epidemii  - mówił Budka.

Narzędzie to m.in. ustawa ws. koronawirusa, uchwalona w błyskawicznym tempie w ostatni poniedziałek, dzięki współpracy rządzących z opozycją. Senat wprowadził poprawki obydwu stron. Jeśli jednak, jak zapewniał Budka, pojawią się w związku z nią kolejne wątpliwości - wprowadzone zostaną kolejne poprawki.