Jaśkowiak zdecydował się startować w prawyborach niemal w ostatniej chwili przed upływem terminu zgłaszania się kandydatów.

Jego nazwisko utrzymywane było w tajemnicy. Grzegorz Schetyna twierdził, że nazwisko kontrkandydata Kidawy-Błońskiej dostarczone zostało w kopercie, która zostanie otwarta po wyznaczonym terminie.

Czytaj także: Mogę wygrać z Dudą

Jaśkowiak, gość "Faktów po Faktach" w TVN24, zapewnił, że do startu w wyborach namawiano go już w zeszłym roku.

- Rozmawiali ze mną przedstawiciele świata kultury, sztuki, nauki - mówił prezydent Poznania.

Jaśkowiak oświadczył, że jeśli prawybory w Koalicji Obywatelskiej jako kandydatkę wyłonią Małgorzatę Kidawę-Błońską, "będzie ją wspierał z całych sił".

Prezydent Poznania mówił,  że chciałby być takim prezydentem Polski, jakim jest prezydentem swojego miasta. - Miasta otwartego dla wszystkich, w którym czuja się dobrze i młodzi, i seniorzy, i ludzie w średnik wieku, niezależnie od tego, czy są biedni, czy bogaci.

Jaśkowiak uważa, że obecnego prezydenta, Andrzeja Dudę, należy za łamanie konstytucji postawić przed Trybunałem Stanu. Jak mówi, jego celem jest przywrócenie godności urzędu prezydenta RP i "powstrzymanie dewastacji państwa".