fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Platforma Obywatelska

Budka: Boję się, że kierowca seicento stanie się kozłem ofiarnym

Borys Budka
Fotorzepa, Jerzy Dudek
Były minister sprawiedliwości w rządzie PO-PSL Borys Budka stwierdził, że kierowca seicento, który wczoraj usłyszał zarzut spowodowania wypadku kolumny samochodów wiozących premier Szydło, w rzeczywistości nie przyznał się do winy i może stać się kozłem ofiarnym.

Budka był gościem wczorajszych wieczornych "Wydarzeń" w PolsatNews.

Myły minister sprawiedliwości powiedział, że 21-letni kierowca seicento w rzeczywistości nie przyznał się do winy, nie słuchał muzyki podczas prowadzenia samochodu i nie słyszał sygnałów dźwiękowych rządowej kolumny. Ponadto, jak zaznaczył Budka, nie został przesłuchany w obecności adwokata, bo powiedziano mu, ze "przyjdzie na to czas".

Borys Budka, który wczoraj spotkał się z kierowcą seicento, powiedział, że sposób postępowania z nim budzi poważne wątpliwości natury prawnej. Dlatego zadeklarował, że zostanie mu zapewniona profesjonalna pomoc.

- Boję się, że gdy zostanie sam, może zostać kozłem ofiarnym – powiedział polityk PO.

Były szef MS podkreślił, że o tym, kto zawinił w wypadku, powinien zdecydować sąd, a nie szef MSWiA. - Dziwię się, że minister Mariusz Błaszczak zaczyna bawić się, podobnie jak kiedyś minister Zbigniew Ziobro, w sędziego - mówił Budka.

Stwierdził też, że w demokratycznym kraju powinno obowiązywać domniemanie niewinności, a fakt, że kierowcę seicento tak szybko przesłuchano bez obecności adwokata, postawiono mu zarzuty bez badania śladów wypadku przez biegłych, w tym drogi hamowania czy prędkości uczestniczących w wypadku samochodów,  świadczy o tym, że "ukrywane jest drugie dno".

Więcej - PolsatNews

 

Źródło: Polsat News
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA