fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Piłka nożna

Niesamowity mecz i zwycięstwo Piasta nad Wisłą Kraków

Michał Probierz pracował w Cracovii trzy i pół roku
shutterstock
Michał Probierz nie jest już trenerem Cracovii. Wisła Kraków przegrała, choć prowadziła z Piastem 3:0.

To była ogromna niespodzianka, bo Probierz nie wysyłał sygnałów o planach rozstania z klubem. Przygotował drużynę do sezonu, wypowiedział się na temat szans Cracovii i konkurentów.

Ucieszyło go otwarcie ośrodka treningowego w Rącznej, co ma pomóc w przygotowaniach do meczów. Wprawdzie Cracovia zajmowała na koniec roku dziesiąte miejsce, ale przystępowała do rozgrywek z pięcioma punktami ujemnymi. W sumie: nie rewelacyjnie, ale i nie najgorzej. Trudno przypuszczać, żeby powodem rezygnacji był jeden nieudany mecz. Może zamiast szukać ukrytych przyczyn, trzeba dać wiarę Michałowi Probierzowi, który powiedział wprost, że jest zmęczony.

W Cracovii pracował trzy i pół roku. Od dwóch lat łączył funkcję trenera z posadą wiceprezesa odpowiedzialnego m.in. za transfery. Żaden inny trener w lidze nie miał tyle władzy.

Pewnego rodzaju symbolem dymisji Michała Probierza są okoliczności i składy z sobotniego meczu Warta – Cracovia. Poznaniacy nie mają nawet swojego stadionu, muszą grać w Grodzisku Wielkopolskim. Nie mają też pieniędzy, więc mogą liczyć tylko na tanich polskich piłkarzy. Tyle że dobrze wybierają. 36-letni Łukasz Trałka jest profesorem, Michał Kopczyński (dawniej Legia i Arka) oraz Maciej Żurawski (przyszedł z Pogoni) wystąpili w Warcie po raz pierwszy. Może trochę szczęśliwie, ale zasłużenie wygrali z bogatą, sytą Cracovią, w której mało kto mówi po polsku. Cracovia miała w wyjściowej jedenastce dwóch Polaków i dziewięciu obcokrajowców. Warta – dziesięciu Polaków i jednego cudzoziemca.

Nieprawdopodobny mecz oglądaliśmy w Krakowie. Po 20 minutach Wisła prowadziła z Piastem 3:0, dwa razy trafiła w poprzeczkę, a sędzia odwołał przyznany jej rzut karny (chyba słusznie). Zanosiło się na pogrom. Ale Piast miał najlepszego dziś polskiego napastnika w Ekstraklasie Jakuba Świerczoka. Strzelił piękną bramkę po minięciu czterech obrońców Wisły. Dwie minuty później bramkarz Michał Buchalik popełnił duży błąd, nie utrzymując piłki w ręku po strzale Dominika Steczyka. Do przerwy było już 3:2.

Trener Waldemar Fornalik przeprowadził trzy zmiany, które poprawiły grę Piasta. Na dwie minuty przed końcem sędzia Krzysztof Jakubik przyznał Piastowi rzut karny za faul 17-letniego Piotra Starzyńskigo (chyba niesłusznie) i Świerczok wyrównał. W doliczonym czasie zwycięstwo gliwiczanom dała akcja dwóch rezerwowych: Michał Żyro podawał, Węgier Christopher Vida strzelił pod poprzeczkę nie do obrony. Wisła przegrała wygrany mecz.

15. kolejka

> Zagłębie Lubin – Wisła Płock 0:2 Szwoch 23-karny, Kocyła 30

> Raków Częstochowa – Pogoń Szczecin 0:1 Benedyczak 58

> Warta Poznań – Cracovia 1:0 Jakub Kiełb 70

> Lechia Gdańsk – Jagiellonia Białystok 0:2 Imaz 3, Puljić 84

> Górnik Zabrze – Lech Poznań 1:1 Sobczyk 7 - Rogne 60

> Wisła Kraków – Piast Gliwice 3:4 Burliga 5, Sadlok 12, Brown Forbes 20 - Świerczok 37, 89-karny, Steczyk 39, Vida 90+4

Mecz Podbeskidzie Bielsko-Biała – Legia zakończył się po zamknięciu gazety.

Dziś grają: Stal Mielec – Śląsk Wrocław (18.00, Canal+ Sport, Canal+ 4K).

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA