fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Piłka nożna

PKO Ekstraklasa: Świetny mecz Wisły. W Krakowie poległa Jagiellonia

Fotorzepa, Bartosz Jankowski
Wisła Kraków znakomicie rozpoczęła swój marsz po ligowy byt. Podopieczni Artura Skowronka efektownie pokonali Jagiellonię Białystok 3:0 - podaje Onet. Wynik otworzył nowy zawodnik klubu z Reymonta - Alon Turgeman, Kolejne bramki zdobyli Kamil Wojtkowski i Aleksander Buksa. Zwycięstwo gospodarzy nie podlegało żadnej dyskusji.

W spotkaniu Wisły z Jagiellonią bardzo trudno było wskazać faworyta. Przez lata był nim zespół Białej Gwiazdy, który bił się o mistrzostwo Polski. Wtedy dużo gorszy skład miała Jagiellonia. Wszystko się jednak pozmieniało. Przed tą rundą celem zespołu z Białegostoku był awans do europejskich pucharów, dla krakowian celem samym w sobie jest utrzymanie.

Wisła nie jest typowym zespołem z ligowych nizin. Przeprowadzone w Krakowie transfery pokazują, że poza granicami naszego kraju, Biała Gwiazda cieszy się większą marką niż wskazywałoby na to miejsce w tabeli. Klub wzmocnili izraelski napastnik Austrii Wiedeń - Alon Turgeman oraz aktualny reprezentant Kazachstanu z przeszłością w lidze belgijskiej, Gieorgij Żukow.

Od pierwszych minut krakowianie rzucili się na swoich rywali i wyraźnie ich przygnietli. Pierwszą groźną sytuację stworzył Żukow, który minimalnie niecelnie uderzył z dystansu. Na tę akcję gospodarzy odpowiedział były zawodnik Wisły, Jesus Imaz. Uderzył zza pola karnego, a piłka po rykoszecie wyszła na rzut rożny.

W 12. minucie wydawało się, że Wisła może przeprowadzić idealną kontrę, gdy Jakub Błaszczykowski, Kamil Wojtkowski i Alon Turgeman popędzili na bramkę rywala. Obok nich było tylko dwóch obrońców Jagiellonii. Ostatni z wymienionych trafił jednak wprost w Dejana Iliewa. Kolejne minuty pokazały, że obrona gospodarzy nie jest monolitem, ale na ich szczęście Jagiellonia nie była dość konkretna - relacjonuje Onet.

W 28. minucie Wisła przeprowadziła akcję marzeń, jak za najlepszych lat. Łukasz Burliga na dużej szybkości zgrał piłkę na prawo do Turgemana. Ten wręcz ze stoickim spokojem zwiódł balansem ciała obrońcę rywali, wyczekał bramkarza i uderzył zabójczo skutecznie po długim rogu.

W 36. minucie Błaszczykowski mógł podwyższyć wynik, ale w dogodnej sytuacji źle trafił w piłkę i ta poszybowała wysoko nad bramką. Ostatnie minuty wprowadziły sporo nerwowości w szeregach gospodarzy. Mocniej przycisnęła Jagiellonia, a w 44. minucie Bartosz Bida miał niezłą okazję. Piłka mu odskoczyła i młody zawodnik nawet nie oddał strzału.

Drugą połowę śmielej rozpoczęła Jagiellonia. Juan Camara po ładnej wymianie znalazł się kilka metrów przed bramką Wisły, ale uderzył podbiciem z pierwszej piłki obok słupka. Zaraz pod drugą bramką sam na sam z Iliewem mógł wyjść Burliga, ale źle się zabrał z piłką i przechwycił ją bramkarz gości. W 56. minucie Iliew popełnił już jednak fatalny błąd. Wyszedł do wrzutki tak, że wyślizgnęła mu się piłka. Wojtkowski trafił do opuszczonej bramki.

W 65. minucie Imaz ładnie technicznie przymierzył, ale trafił w poprzeczkę. Jagiellonia jednak wyraźnie się podniosła, a zadowolona z prowadzenia Wisła cofnęła się do defensywy. Strzału z dystansu próbował Camara. Kiedy wydawało się, że bramki już w tym meczu nie padną, w pole karne gości śmiało wkroczył Aleksander Buksa i po skosie uderzył w długi róg. Ustalił w ten sposób wynik na 3:0.

Wisła Kraków - Jagiellonia Białystok 3:0 (1:0)

Źródło: Onet
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA