fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Prawnicy: najpierw dzika reprywatyzacja, teraz fałszywe zwolnienia

Ewa Usowicz
Fotorzepa/ Ryszard Waniek
Ostatnio w świecie prawniczym afera goni aferę. Zaczęło się od Warszawy i prawników zbijających fortuny na dzikiej reprywatyzacji. Samorząd wszczął wobec nich dyscyplinarki, ale można się też tu spodziewać prokuratorskich zarzutów. Potem Łódź – gdzie takie zarzuty mogą objąć aż 80 prawników załatwiających lewe zwolnienia lekarskie.

Teraz w Krakowie sprawa wyłudzenia ok. 10 mln zł – CBA zatrzymało dyrektora Sądu Apelacyjnego, główną księgową i dyrektora Centrum Zakupów dla Sądownictwa. Prokuratura wystąpiła właśnie z wnioskami o areszt. Chodzi o zlecanie przez sąd analiz i opracowań, za które płacono dziesiątki tysięcy złotych, jednak te... nigdy nie powstały. Co gorsza, sprawa może też dotyczyć prezesa krakowskiego Sądu Apelacyjnego – CBA przeszukało jego gabinet i mieszkanie, a wątpliwości śledczych budzą umowy o dzieło, jakie prezes zawierał z podmiotami świadczącymi dla sądu fikcyjne usługi.

Obawiam się, że takich postępowań może być więcej – wątpię, aby CBA wybrało się na przegląd dokumentów tylko w Krakowie.

Dlaczego jest coraz więcej afer z udziałem prawników? Bo ci w ostatnich latach stopniowo się... „psuli". Potwornie gonią za pieniędzmi, rzadko zabierają głos w sprawach istotnych społecznie, są częściej na bakier z prawem i etyką. To zawody zaufania publicznego, które dramatycznie tracą zaufanie.

Prawnikom spadają aureole. Z coraz większym hukiem.

Czytaj także: Prezes SA w Krakowie odsunięty

 

 

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA