fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Zmian będzie dużo i powinny ucieszyć podatników - rozmowa z minister finansów prof. Teresą Czerwińską

Minister finansów Teresa Czerwińska
materiały prasowe
Zawiłe przepisy są główną barierą w prowadzeniu działalności gospodarczej. Mamy pomysły, jak to zmienić. Zaczniemy od likwidacji deklaracji VAT i ujednolicenia stawek tego podatku – mówi minister finansów prof. Teresa Czerwińska w rozmowie z Tomaszem Pietrygą i Przemysławem Wojtasikiem.

Rz: Proste i przyjazne podatki – to brzmi bardzo atrakcyjnie. Czy jednak realnie?

Prof. Teresa Czerwińska: Wierzę, że tak. I ufam, że to hasło da się wprowadzić w życie. Jest to konieczne, gdyż zawiłe i niestabilne przepisy są główną barierą w prowadzeniu działalności gospodarczej. Tak wynika z raportów, tak mówią przedsiębiorcy. Chcemy, żeby poświęcali mniej czasu na rozliczenia. I mamy na to pomysły.

Przejdźmy więc do konkretów. Czy zostaną zlikwidowane deklaracje VAT? Skarbówka ma już wszystkie informacje w Jednolitych Plikach Kontrolnych, z nich może być wyliczana kwota podatku do zapłaty.

Czytaj więcej: Podatki do poprawki

Zgadzam się, że nie ma sensu dublować informacji. Jednolity Plik Kontrolny składają już wszyscy przedsiębiorcy będący VAT-owcami i nie ma potrzeby dodatkowego przesyłania co miesiąc (albo co kwartał) deklaracji. Wszystko wskazuje na to, że w 2019 r. już ich nie będzie.

A różne stawki VAT? To zmora wielu firm, zwłaszcza branży spożywczej. Spory docierają aż do Trybunału Sprawiedliwości. Kiedy przedsiębiorcy mogą liczyć na ujednolicenie stawek VAT? Przy okazji można zlikwidować machinacje ze sprzedażą w zestawach.

Faktycznie, teraz jest tak, że ze względu na kazuistykę przepisów, w tym uzależnienie stawek od dodatkowych warunków, np. terminu do spożycia, ich stosowanie może być zmorą dla firm. Chcemy to uporządkować. Bazując na logice nomenklatury CN (klasyfikacji statystycznej na potrzeby celne) zamierzamy ujednolicić stawki, co więcej, chcemy, aby przedsiębiorcy mogli wystąpić o wiążącą informację stawkową. Ona da im gwarancję, podobnie jak teraz interpretacje indywidualne, prawidłowego rozliczenia. Informacje będzie wydawać administracja skarbowa. W klasyfikacji towarów do celów podatkowych nie będzie już pośredniczył Główny Urząd Statystyczny. Odejdziemy od PKWiU (Polska Klasyfikacja Wyrobów i Usług). Towary będą przypisywane do poszczególnych kategorii (znacznie szerszych niż dzisiaj) na podstawie CN.

Jeśli stawki zostaną ujednolicone, to czy oznacza to wyrównanie w górę, czy w dół?

W większości przypadków w dół. Nie zamierzamy osiągać tutaj efektu fiskalnego, to ma być uproszczenie, a nie podwyżka. Przykładowo, chcemy, aby wszystkie owoce były obciążone 5 proc. VAT. Mam nadzieję, że stanie się to już w 2019 r.

Gdy już mówimy o stawkach, to warto przypomnieć o opodatkowaniu wydawnictw elektronicznych.

Wyższa stawka VAT na e-booki czy inne wydawnictwa elektroniczne jest w moim przekonaniu nieuzasadniona. Zależy nam na jej obniżeniu i będziemy próbowali to zrobić.

Przejdźmy do podatków dochodowych. Pojawiły się sygnały, że ma być obniżona stawka CIT. Czy to prawda?

Tak, chcemy obniżyć CIT do 9 proc. Teraz najmniejsze spółki (tzw. mali podatnicy i rozpoczynający działalność) płacą 15-proc. podatek, pozostałe 19 proc. Tym pierwszym jeszcze bardziej zmniejszymy obciążenia.

Planujemy też zwiększyć limit przychodów dla małych podatników. Obecnie wynosi on 1,2 mln euro rocznie, a zostanie podwyższony do 2 mln euro. Status małego podatnika oprócz niższej stawki CIT daje też inne korzyści, również w PIT, takie jak prawo do kwartalnego rozliczenia zaliczek czy jednorazowej amortyzacji niektórych środków trwałych.

Duże firmy powinny ucieszyć się ze zniesienia obowiązku ogłaszania w Monitorze Sądowym i Gospodarczym informacji o zarejestrowaniu i wykreśleniu podatkowej grupy kapitałowej. Chcemy też zrezygnować z konieczności składania formularza CIT-VC, czyli informacji o nabytych udziałach i akcjach spółek badawczo-rozwojowych, wymaganego obecnie przy korzystaniu z tzw. ulgi dotyczącej spółek venture capital.

Dla wszystkich firm planujemy ulgę Innovation Box. Polega ona na preferencyjnym opodatkowaniu (np. obniżoną stawką) wyodrębnionego dochodu, uzyskiwanego ze składników własności intelektualnej chronionych m.in. przez patent, prawo z rejestracji wzoru przemysłowego czy prawo autorskie w odniesieniu do programów komputerowych. Warunkiem skorzystania z ulgi byłoby prowadzenie przez firmę działalności badawczo-rozwojowej związanej z wytworzeniem, rozwojem lub ulepszeniem składnika własności intelektualnej.

A propozycje, które znalazły się w prezentowanym w zeszłym roku pakiecie 50 podatkowych uproszczeń dla firm (tam zresztą jest np. podwyżka limitu przychodów dla małych podatników)?

Zmiany z tego pakietu też będą wprowadzane. Chodzi m.in. o ułatwienie rozliczeń straty z działalności gospodarczej (jednorazowo do 5 mln zł), zniesienie zakazu zaliczania w koszty wynagrodzenia dla małżonka czy też złagodzenie zasad rozliczania należności niepłaconych przez kontrahentów.

Co mamy dobrego dla osób fizycznych?

Przede wszystkim ułatwienia w rozliczeniu rocznym. Już teraz mamy możliwość skorzystania z zeznań wypełnianych przez urzędników, chcemy jednak dodatkowo maksymalnie zmniejszyć ilość danych, które muszą podawać sami podatnicy. Przykładowo, jeśli ktoś w jednym roku korzystał z ulgi na dziecko, w zeznaniu za następny rok jej kwota zostanie automatycznie wykazana. Nowa usługa będzie się nazywała Twój e-PIT.

Na razie jednak nie wszyscy mogą skorzystać z wypełnianych przez skarbówkę zeznań, przykładowo nie osoby prowadzące działalność gospodarczą. Co z nimi?

W 2020 r. przygotujemy dla nich zeznania za 2019 r. Oczywiście sami będą musieli wpisać do nich przychody i koszty, tych informacji bowiem nie mamy.

Na biurokrację narzekają też zarabiający na najmie. Czy będą mieli prościej?

Na razie chcemy zlikwidować obowiązek przesyłania informacji o wyborze ryczałtowego rozliczenia. Wystarczy, że będzie to wynikało z przelewu do urzędu albo zeznania rocznego PIT-28.

Niedawno pisaliśmy w „Rzeczpospolitej", że wiele osób, które chcą skorzystać z ulgi mieszkaniowej, ma problemy z zakończeniem inwestycji przez dwa lata. A skarbówka uważa, że zwolnienie z PIT przysługuje tylko wtedy, gdy podpiszą ostateczną umowę przenoszącą własność mieszkania. Czy da się temu jakoś zaradzić?

Tak, przy tej uldze wydłużymy termin na inwestycję mieszkaniową do trzech lat. Dzięki temu więcej osób skorzysta ze zwolnienia i nie będzie musiało płacić PIT od dochodu ze sprzedaży mieszkania (domu).

Chcemy też rozszerzyć katalog wydatków na cele mieszkaniowe, premiowanych ulgą. Znajdą się w nim także koszty przebudowy i remontu lokalu, które zostały poniesione jeszcze przed nabyciem jego własności.

Kolejna propozycja – przy spadkach inaczej będzie liczony pięcioletni termin od nabycia nieruchomości do jej sprzedaży. Przypomnijmy, że jeśli sprzedamy dom czy mieszkanie po pięciu latach nie musimy w ogóle przejmować się podatkiem dochodowym. Chcemy wprowadzić zasadę, że u spadkobiercy ten termin liczony będzie od momentu nabycia nieruchomości przez spadkodawcę. A nie, tak jak teraz, przez spadkobiercę.

Zmienimy też sposób ustalania kosztów. Spadkobierca będzie mógł przy rozliczeniu uwzględnić wydatki na nabycie lub wytworzenie nieruchomości przez spadkodawcę. Kosztem spadkobiercy będą też długi i ciężary spadkowe, w tym roszczenia o zachowek.

Te ułatwienia mogłyby obowiązywać już w przyszłym roku.

A inne podatki?

Zamierzamy ujednolicić deklaracje dla podatku od nieruchomości, rolnego oraz leśnego. Teraz wyglądają różnie w poszczególnych gminach. To utrudnienie np. dla firm, które posiadają nieruchomości na terenie kilku czy kilkunastu gmin. Chcemy też umożliwić składanie elektronicznych formularzy we wszystkich gminach.

Planujemy także wprowadzić zbiorczą deklarację PCC (podatku od czynności cywilnoprawnych). Będzie obejmować transakcje z całego miesiąca. Nie trzeba więc będzie składać deklaracji po każdej umowie.

Warto wspomnieć o propozycji umożliwienia składania wniosków o interpretacje ogólne przez organizacje branżowe, np. izby gospodarcze. Będą mogły pytać o nowe przepisy w ciągu 12 miesięcy od ich wejścia w życie. Bez potrzeby wykazywania przesłanki niejednolitego stosowania prawa, bo w przypadku nowych regulacji często nie ma jeszcze żadnych rozstrzygnięć.

Skoro mówimy o interpretacjach, to przejdźmy do ordynacji podatkowej, czyli zestawu praw i obowiązków podatników i urzędników. Na nową czekamy już dość długo, na jakim etapie są prace?

Finiszujemy. Mamy już projekt nowej ordynacji podatkowej przygotowany przez Komisję Kodyfikacyjną i uzupełniony o zgłoszone poprawki. W ciągu kilkunastu dni planujemy przekazać go do konsultacji publicznych. Zakładam, że do końca roku zostanie wniesiony do Sejmu.

Nowa ordynacja podatkowa zapewni szerszą ochronę podatnikom. Zmieni też relacje z urzędnikami, wierzę, że zmniejszy liczbę konfliktów na linii podatnik–fiskus.

Kiedy będzie mogła pani z pełnym przekonaniem powiedzieć: uprościliśmy podatki.

To proces żmudny i długofalowy. Niestety nie da się wszystkiego pozmieniać w jeden dzień, musimy podzielić to na etapy. Tak jak mówiłam, w 2019 r. chcemy znieść deklaracje VAT, uporządkować stawki czy ułatwić korzystanie z ulgi mieszkaniowej w PIT. Nowa ordynacja podatkowa może wejść w życie najwcześniej w 2020 r. Inne zmiany będziemy wprowadzać sukcesywnie.

Pracujemy też nad podziałem przepisów o podatkach dochodowych na trzy ustawy: dla przedsiębiorców, dla osób fizycznych, dla zarabiających na kapitale. I to wszystko przy jednoczesnym dalszym uszczelnianiu systemu podatkowego. Zmian będzie dużo i mam nadzieję, że podatnicy będą z nich zadowoleni.

Czytaj również o planach Ministerstwa Finansów dotyczących zasad rozliczania firmowych aut

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA