fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Ewa Usowicz: Fiskus patrzy

Ewa Usowicz
Fotorzepa
Ostatnie zmiany w prawie pozwalają fiskusowi gromadzić niebywale dużo informacji o podatnikach.

Właśnie powstał projekt ustawy, dający skarbówce nieograniczony dostęp do informacji z rachunków bankowych przedsiębiorców. Chodzi tu zarówno o duże firmy, jak i o samozatrudnionych. Banki automatycznie przekażą wszelkie informacje z firmowych kont do swojej izby rozliczeniowej, by ta mogła analizować ryzyko związane np. z wyłudzaniem przez przedsiębiorców VAT. Gdy izba uzna, że jakieś ryzyko istnieje, poinformuje o tym Krajową Administrację Skarbową. Finał może być dla firmy bardzo uciążliwy – rachunek zablokowany nawet na 72 godziny. Doradcy podatkowi wskazują, że taka analiza ryzyka jest mocno uznaniowa, podobnie jak zawarty w ustawie katalog przestępstw zmierzających do wyłudzenia podatku.

Do wglądu w rachunki dochodzi szeroki dostęp do firmowych danych, przekazywanych w ramach Jednolitego Pliku Kontrolnego, wdrożonego już przez większość przedsiębiorstw. To elektroniczne raporty zawierające masę dokumentów: księgowych, rachunkowych, magazynowych, faktury VAT (również te dotyczące rozliczania samochodów służbowych).

Czy są jakieś firmowe informacje, do których fiskus nie jest w stanie dotrzeć? Wydaje się, że nie. Bo nawet gdyby miał je ściągać z zagranicy, to wesprze go nowa ustawa o wymianie informacji podatkowych.

Fiskus ma też dodatkowo niebywałe możliwości kontrolne wprowadzone w nowych przepisach celno-skarbowych. Nie musi o takiej kontroli uprzedzać, za to ma tak daleko idące uprawnienia, jak przeszukanie lokali firm czy mieszkań. Funkcjonariusze KAS będą też mogli żądać udostępnienia wszelkich dokumentów, również tych nieobjętych okresem kontroli.

Krótko mówiąc – fiskus będzie wiedział wszystko. Pytanie, jak tę wiedzę wykorzysta. Ministerstwo Finansów twierdzi, że nowe przepisy zostaną wymierzone w oszustów, a uczciwi podatnicy nie mają się czego obawiać. Problem w tym, że się jednak obawiają. I to nie dlatego, że oszukują na podatkach, ale dlatego, że doskonale pamiętają takie sprawy, jak choćby ta dotycząca Romana Kluski.

Dlatego ogromnie dużo zależy od pierwszych miesięcy działania fiskusa na podstawie nowych przepisów. To wielka szansa nie tylko na ściągnięcie należnych danin od przestępców podatkowych, ale też na poprawienie wizerunku urzędników skarbowych. Czego i podatnikom, i resortowi finansów szczerze życzę!

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA