fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Odkrycia medyczne stulecia

Radio-doktor i operacje na odległość

Teleporady nabrały znaczenia podczas pandemii koronawirusa
shutterstock
Telemedycyna zaczęła się rozwijać już w latach 40. minionego stulecia. Była to jednak głównie teleporada.

O zdalnych rozmowach z lekarzem, które dziś najczęściej sprowadzają się do teleporady, rozmyślano już na początku XX wieku. I najwyraźniej już wtedy dość precyzyjnie je sobie wyobrażano. Dowodem na to jest chociażby okładka „Radio News Magazine" z 1924 r., na której widnieje grafika przedstawiająca wideokonsultacje dzieci z ich lekarzem pediatrą.

Rzeczona okładka w 1924 r. mało komu wydawała się czymś więcej niż futurystycznym i kompletnie nierealnym obrazkiem. Zwłaszcza że pierwsza eksperymentalna transmisja telewizyjna miała miejsce dopiero w 1927 roku. Coś jednak sprawiło, że ta okładka powstała, a była to niezaspokojona – zwłaszcza na terenach wiejskich – potrzeba swobodnego i szybkiego kontaktu z lekarzem.

To zresztą przez wiele lat była największa motywacja dla osób pracujących nad rozwojem tej technologii. Jeszcze pod koniec 2011 r. serwis KBIA relacjonował, że Departament Rolnictwa USA przeznaczył na rozwój obszarów wiejskich 34 miliony dolarów dotacji, m.in. na projekty telemedyczne realizowane w wiejskich rejonach Ameryki.

To właśnie dzięki temu, gdy zastała nas pandemia Covid-19, mieliśmy już wiele narzędzi umożliwiających diagnozowanie i leczenie wielu chorób na odległość. I była to też metoda walki z pandemią.

Zdjęcia wysłane telefonem

Za początek raczkowania telemedycyny uznaje się lata 40. XX wieku. Wtedy to dwie placówki z Pensylwanii – w West Chester i Filadelfii, oddalone od siebie o ponad 20 mil – rozpoczęły proces przesyłania sobie nawzajem zdjęć radiologicznych, wykorzystując do tego linię telefoniczną. Do dziś powszechnie uważa się go za pierwszy w historii świata przykład elektronicznego przesyłania dokumentacji medycznej. Choć co do tego pierwszeństwa nie wszyscy są przekonani. Na stronie National Center for Biotechnology Information można na przykład przeczytać: (...) początki tej ewoluującej technologii sięgają początków XX wieku, kiedy to holenderski fizjolog Willem Einthoven opracował w swoim laboratorium w Leiden pierwszy elektrokardiograf. Za pomocą galwanometru sznurkowego i przewodów telefonicznych rejestrował elektryczne sygnały sercowe pacjentów w oddalonym o 1,5 km szpitalu.

Tą samą techniką, którą wykorzystywali Einthoven i naukowcy z Pensylwanii, inspirowali się potem kanadyjscy radiolodzy ze szpitala Jean-Talon w Montrealu, tworząc system teleradiologii w latach 50. XX wieku. A teleradiologia to nic innego jak najstarsza forma telemedycyny. Na tę, którą znamy współcześnie, przyszło ludzkości jeszcze chwilę poczekać. Ale dosłownie była to zaledwie chwila, bo już w 1959 roku pracownicy University of Nebraska stworzyli dwukanałową telewizję, za pomocą której przekazywano informacje studentom medycyny na terenie całego kampusu. Kolejnych kilka lat później połączenie wideo, w celu przeprowadzenia konsultacji psychiatrycznych, zostało nawiązane między Nebraska Psychiatric Institute a Norfolk State Hospital. Telemedycyna, w swojej nowoczesnej formie, powstała więc w latach 60. XX wieku.

Wprowadzenie i popularyzacja internetu – jak podaje w swoim raporcie „Telemedicine. Opportunities and developments in Member States" WHO – gwałtownie przyspieszyło tempo rozwoju technologii informacyjno-komunikacyjnych, rozszerzając tym samym zakres telemedycyny na aplikacje internetowe, e-maile, telekonsultacje i zdalne konferencje umożliwiające nie tylko sprawny kontakt, ale i wzajemne przesyłanie sobie wysokiej jakości cyfrowych obrazów i materiałów wideo.

Leczenie na odległość

Sam termin „telemedycyna" powstał dopiero w latach 70 XX w. Stworzył go Amerykanin Thomas Bird. XX i oznaczał dosłownie „leczenie na odległość". Do dziś nie wypracowano jednak jednej, uniwersalnej definicji telemedycyny. Według stanowiska Światowej Organizacji Zdrowia jest to po prostu: „świadczenie usług zdrowotnych na odległość przez wszystkich pracowników służby zdrowia wykorzystujących technologie informacyjne i komunikacyjne do wymiany ważnych informacji niezbędnych w procesie diagnozowania, leczenia i zapobiegania chorobom i urazom, badań i oceny oraz do ustawicznego kształcenia pracowników służby zdrowia, wszystko w interesie poprawy zdrowia jednostek i ich społeczności".

Gdyby jednak z definicji wykreślić sformułowanie „technologie informacyjne i komunikacyjne", okazałoby się, że leczenie na odległość nadal jest możliwe. Trudniejsze, owszem, ale możliwe. Okazałoby się także, że korzystano z tej możliwości wcześniej niż w XX wieku, bo pierwsze udokumentowane wzmianki na temat przepisywania leków na odległość, w listowej korespondencji pacjenta z lekarzem, pochodzą z połowy XVI wieku. W XVIII-wiecznej Anglii, jak donosi serwis Medical Health Humanities, kontakt listowny w lekarzem był właściwie powszechny. Przy czym zdarzało się, że pacjenci do listów dołączali nawet próbki moczu przeznaczone do badania.

Listy z czasem ustąpiły miejsca telefonom, które w kontakcie z lekarzem sprawdzały się jeszcze lepiej – w 1879 roku „The Lancet" opisał rozmowę telefoniczną między matką a lekarzem, dzięki czemu ustalono, czy dziecko ma krup. Typowego dla tej choroby kaszlu dziecka lekarz słuchał właśnie przez telefon. Dalszy rozwój technologii komunikacyjnych w naturalny sposób zmieniał oblicze leczenia na odległość aż do momentu, w którym wszyscy znajdujemy się dziś.

I warto to docenić, bo telemedycyna XXI wieku to zdecydowanie coś więcej niż teleporada, czego najlepszym przykładem jest wydarzenie z 2001 roku, kiedy odbyła się pierwsza... operacja chirurgiczna na odległość. Projekt nosił nazwę „Operacja Lindbergh" i polegał na usunięciu woreczka żółciowego. 68-letnia pacjentka w czasie operacji znajdowała się w Strasburgu, a operatorzy narzędzi chirurgicznych w... Nowym Jorku. Zabieg trwał 54 minuty i zakończył się sukcesem. W ekipie przeprowadzającej operację znajdowało się 40 osób ze Stanów Zjednoczonych i z Francji.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA