fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ochrona środowiska

Epidemia koronawirusa opóźnia realizację programu „Czyste powietrze"

Adobe Stock
Wprowadzenie nowych zasad wymiany starych pieców węglowych będzie przesunięte w czasie.

Na dniach miał wystartować w nowej odsłonie rządowy program „Czyste powietrze". To dzięki niemu wymienia się stare piece węglowe na nowe i ekologiczne.

Z powodu epidemii wejście programu w życie zostanie przesunięte. Na kiedy? Jeszcze nie wiadomo.

Mniej biurokracji

– Od dawna razem z 16 wojewódzkimi funduszami ochrony środowiska i gospodarki wodnej przygotowujemy się do wdrożenia programu „Czyste powietrze". Mamy teraz jednak bardzo trudny okres wynikający z epidemii koronawirusa. Jesteśmy zmuszeni przesunąć datę wejścia w życie nowej wersji programu, nową podamy po Wielkanocy – mówi Piotr Woźny, prezes zarządu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Nowa wersja programu jest wciąż aktualna. Będzie on mniej biurokratyczny. Wprowadza m.in. uproszczone wnioski aplikacyjne. Skróci się czas na ich ocenę przez wojewódzkie fundusze ochrony środowiska z aktualnych 90 do 30 dni. Dotację otrzyma się już w ciągu 30 dni od dostarczenia faktury potwierdzającej zakup nowego pieca.

Czytaj też: Kopciuchy znikną z Polski dopiero za kilkadziesiąt lat

NFOŚiGW chce też włączyć do programu banki. Fundusze ochrony środowiska będą miały 14 dni na rozpatrzenie wniosków o dotację złożonych w placówce bankowej. Osoby, które zainwestują w najmniej emisyjne technologie, mogą liczyć więc na ponad 50-proc. wsparcie z dotacji i jeszcze ulgi podatkowe.

Pieniądze na pompy

NFOŚiGW stawia też na pompy ciepła i panele słoneczne. Będą na nie preferencje. Właściciel, który zdecyduje się na zamontowanie pompy ciepła i termomodernizację domu, może liczyć na dotację w wysokości 25 tys. zł. Gdy doda do tego panele fotowoltaiczne, dotacja wyniesie 30 tys. zł.

Będzie również pomoc dla rodzin o niskich dochodach. W gospodarstwach domowych, w których miesięczny dochód na osobę to mniej niż 1400 zł (a u samotnej osoby poniżej 1960 zł), dotacja będzie podwyższona do 60 proc. kosztów kwalifikowalnych. W tym celu trzeba będzie w urzędzie gminy przedstawić zaświadczenie o dochodzie.

Dla gmin mają być zaś zachęty. Za udzielenie pomocy mieszkańcowi w wypełnieniu wniosku o dotację dostaną 100 zł od wniosku.

Czas nas goni

Z jakością powietrza nie jest najlepiej. Od dawna wiele polskich miast zajmuje czołowe miejsca na czarnej liście WHO najbardziej zanieczyszczonych miejsc na świecie. Najgorzej jest w okresie grzewczym. Wciąż miliony domów są ogrzewane piecami węglowymi starej daty.

Według raportu Najwyższej Izby Kontroli Polska wciąż jest jednym z krajów Unii Europejskiej z najgorszą jakością powietrza. Maksymalne średnioroczne stężenia pyłów zawieszonych były niemal dwukrotnie wyższe niż dopuszczalne. Według NIK działania podejmowane przez ministerstwo, ale także samorządy wojewódzkie i gminy, nie są wystarczające.

– Doskonale zdajemy sobie sprawę, jaki teraz mamy trudny okres. Wszystkie urzędy i banki pracują zdalnie i wolniej. Ale program powinno wdrożyć się jak najszybciej, jeszcze na długo przed nowym okresem grzewczym. Uzyskanie dotacji i wymiana pieca trwają wiele miesięcy i nie możemy sobie pozwolić na zmarnowanie kolejnego roku – uważa Piotr Siergiej z Polskiego Alarmu Smogowego. – Zmiany w programie idą w dobrym kierunku. Od dawna o nie zabiegaliśmy. Łatwiej będzie aplikować, a co najważniejsze, nie trzeba będzie daleko jeździć, by złożyć wniosek, bo ma to być możliwe w okienku bankowym – uważa. – Dobrym rozwiązaniem są również zachęty finansowe dla gmin. Mogą zmobilizować do szybszej realizacji programu zwłaszcza te małe, o niskich budżetach – dodaje.

Podobnego zdania jest Andrzej Guła z Krakowskiego Alarmu Smogowego.

– Dzisiaj wojewódzkim funduszom ochrony środowiska nawet 200 dni zajmuje rozpatrzenie wniosku o przyznanie dotacji na wymianę pieca, choć powinno to być maksymalnie 90 dni. Rekordziści czekają nawet 250 dni. Po zmianach jest szansa, że będzie szybciej – twierdzi Andrzej Guła.

Na pół gwizdka

– Program „Czyste powietrze" w dotychczasowej formie nie spełniał swoich założeń, czyli 300 tys. rozpatrzonych wniosków rocznie i 10 mld zł finansowania. W ciągu półtora roku działania programu złożono 113 tys. wniosków i przyznano wsparcie w wysokości 1,5 mld zł – wylicza Piotr Siergiej.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA