- Jestem przekonany, że Paweł chce, abym wypowiedział następujące słowa: trzeba skończyć z nienawiścią, trzeba skończyć z nienawistnym językiem, trzeba skończyć z pogardą, trzeba skończyć z bezpodstawnym oskarżaniem innym - mówił w czasie uroczystości pogrzebowych Pawła Adamowicza ojciec Ludwik Wiśniewski.

Przeczytaj: Ojciec Wiśniewski: Człowiek budujący swoją karierę na kłamstwie nie może pełnić wysokich funkcji w naszym kraju

- Nie będziemy dłużej spoglądać na panoszącą się truciznę nienawiści w mediach, w szkołach, na ulicach, w parlamencie czy w Kościele. Człowiek budujący swoją karierę na kłamstwie nie może pełnić wysokich funkcji w naszym kraju. Będziemy odtąd tego przestrzegać - mówił zakonnik, były działacz opozycji antykomunistycznej. Jego słowa, najczęściej komentowane spośród wszystkich przemawiających, utonęły w brawach zgromadzonych w Bazylice Mariackiej.

Lider PO Grzegorz Schetyna zastanawiał się, czy "ci, do których jest skierowane, potrafią wysłuchać tego i potrafią zrozumieć" wezwanie o. Wiśniewskiego.

Dowiedz się więcej: Schetyna: To wezwanie do tych, którzy spowodowali tę sytuację

Katarzyna Lubnauer, obecna na uroczystościach w Gdańsku, napisała na Twitterze, że w sobotę "cała Polska żegnała Pawła Adamowicza".

"Musimy zastanowić się, jak trzeba zmienić przestrzeń do debaty publicznej, żeby zatrzymać nienawiść" - stwierdziła.

"Dziś to temat dla wszystkich polityków, ale realnie za formę debaty w Polsce odpowiadają rządzący, czyli PiS" - dodała przewodnicząca Nowoczesnej.