fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Obrót ziemią rolną będzie prostszy

123RF
Ministerstwo Rolnictwa chce zlikwidować utrudnienia w dziedziczeniu i darowaniu ziemi bliskim. Jednak nie zauważa, że przy okazji tworzy nowe.

Na stronie Rządowego Centrum Legislacji pojawił się projekt zmian w zasadach obrotu ziemią rolną trzy dni po tym, jak w „Rzeczpospolitej" opisaliśmy założenia projektu porozumienia. Projekt poselski uwalnia handel ziemią, a resortowy ma załatać luki w ustawie o kształtowaniu ustroju rolnego (u.k.u.r.). Eksperci zauważyli jednak, że przy okazji tworzy kolejne absurdy.

„Ułatwienia" dla bliskich

Ministerstwo chce poprawić przepisy ograniczające obrót gruntami między bliskimi rolnika. Ich listę chce uzupełnić o: synową, zięcia i pasierba. Dziś u.k.u.r. nic o nich nie mówi. Muszą więc być rolnikami indywidualnymi, by odziedziczyć ziemię lub otrzymać ją w darowiźnie. Rolnik, który chce odejść na emeryturę i przenieść ojcowiznę na syna i synową, nie może tego zrobić, bo synowa nie jest dla niego osobą bliską. Nowela ma to wyeliminować.

– Intencje są godne pochwały, ale nie obyło się bez błędów legislacyjnych, które je wypaczają i w porównaniu z obowiązującymi przepisami wprowadzają daleko idące ograniczenia – ostrzega Maciej Obrębski, adwokat. – Inny przepis projektu przewiduje bowiem, że wszyscy bliscy, by dostać ziemię, muszą być rolnikami indywidualnymi. Ograniczenie to przestaje obowiązywać dopiero po upływie dziesięciu lat od daty nabycia nieruchomości. A to znaczące utrudnienie.

Projekt za to skutecznie ułatwia podział majątku po rozwodzie. Teraz, by dostać ziemię, muszą albo być rolnikami indywidualnymi, albo uzyskać zgodę prezesa Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (dawniej Agencji Nieruchomości Rolnych). Projekt przewiduje, że u.k.u.r. nie będzie się stosowało przy podziale ziemi.

– To bardzo dobre rozwiązanie. Pozwoli uniknąć wielu problemów w niejednej rodzinie – uważa Wiktor Szmulewicz, prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych.

Projekt przewiduje też, że to prezes KOWR, a nie sąd będzie decydować, czy rolnik może sprzedać grunt przed upływem dziesięciu lat od jego nabycia.

– Będzie prościej, taniej i łatwiej. Nie trzeba będzie zakładać sprawy w sądzie i długo czekać – uważa Wiktor Szmulewicz.

Spółka rolników

Ministerstwo chce poszerzyć również listę przypadków, kiedy grunt może nabyć osoba, która nie jest rolnikiem. Znajdą się na niej: spółdzielnie rolnicze, kupujący w drodze egzekucji lub postępowania upadłościowego, a także powiększający swoje gospodarstwa rolne.

Projekt przyznaje też spółkom prawa handlowego prawo do ubiegania się o nabycie ziemi rolnej. Wszyscy członkowie zarządu spółki z o.o. muszą mieć jednak kwalifikacje rolnicze. Z kolei spółkom akcyjnym projekt nakazuje, by posiadaczami imiennych akcji byli tylko rolnicy. Jeżeli uda się spółce spełnić te warunki, by kupić ziemię, będzie musiała złożyć wniosek do KOWR.

Transakcje muszą mieć finał

Kolejna propozycja dotyczy prawa pierwokupu, jakie przysługuje KOWR w wypadku sprzedaży ziemi rolnej. Projekt przewiduje, że jeżeli nie chce z niego skorzystać, to nie wolno wycofać się transakcji, tylko trzeba ją dokończyć. Ministerstwo tłumaczy, że w ten sposób chce ukrócić omijanie u.k.u.r. Chodzi o przypadki, kiedy dwa podmioty umawiają się, że chcą niby sprzedać grunt, a tak naprawdę liczą po cichu, że KOWR skorzysta z prawa pierwokupu.

– Projekt idzie w tym wypadku za daleko. Nie wolno z góry zakładać, że wszyscy naginają prawo – uważa mecenas Obrębski.

Nowe przepisy blokują nabywanie nieruchomości przez KOWR na żądanie sprzedającego. Obowiązująca ustawa przewiduje, że właściciel ziemi może w tej sprawie zwrócić się do KOWR, jeżeli nie wyrazi on zgody na zbycie gruntu osobie, która jest rolnikiem.

– Nowe przepisy przewidują jednak, że KOWR zapłaci za ziemię dopiero wtedy, gdy dojdzie do wykreślenia hipoteki z księgi wieczystej. Oznacza to, że najpierw właściciel gruntu będzie musiał spłacić kredyt i wystąpić do sądu wieczystoksięgowego o wykreślenie hipoteki. Przecież to nierealne – uważa mecenas Obrębski.

Projekt dokłada też pracy notariuszom. Będą musieli w ciągu 14 dni od zawarcia umowy przenoszącej własność ziemi przekazać odpis aktu notarialnego dyrektorowi oddziału terenowego KOWR.

Ten zaś ogłoszenia o zbyciu państwowej ziemi będzie publikował tylko na stronach internetowych swoich i gmin.

etap legislacyjny: uzgodnienia publiczne

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA