fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Pozwolenie na budowę: trudniej będzie walczyć z niechcianą budową sąsiada

Fotolia.com
Trudniej będzie walczyć z niechcianą inwestycją. Nowe przepisy ograniczają liczbę stron w postępowaniu o wydanie pozwolenia na budowę.

Sąsiedzi będą mieli mniejszy wpływ na inwestycje realizowane za płotem.

Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju pracuje nad projektem, który przewiduje m.in. zmiany w tej sprawie. Chodzi o nowelizację prawa budowanego. Nie jest ona korzystna dla właścicieli nieruchomości sąsiadujących z inwestycja.

Proponuje się w niej zmiany w definicji obszaru oddziaływania obiektu. Ma ona ogromne praktyczne znaczenie. Na jej podstawie ustala się, kto może a kto nie nie być stroną w postępowaniu o wydanie pozwolenia na budowę dla inwestycji.

Obecnie z definicji obszaru oddziaływania obiektu wynika, że stroną postępowania mogą być : inwestor, właściciele, użytkownicy wieczyści oraz zarządcy nieruchomości znajdujących się w obszarze oddziaływania projektowanego obiektu.

Z ministerialnej propozycji zmian wynika, że właściciel czy użytkownik wieczysty będzie stroną w postępowaniu o wydanie pozwolenia na budowę pod warunkiem,że planowaną inwestycja spowoduje ograniczenia w zabudowie jego nieruchomości.

- Dziś prawo budowlane mówi o ograniczeniach w zagospodarowaniu terenu w tym w jego zabudowy. Jest to pojęcie o wiele szersze, aniżeli pojęcie zabudowy. - tłumaczy Konrad Młynkiewicz, radca prawny oraz dyrektor Działu Prawa Administracyjnego w kancelarii Prawnej Sadkowski i Wspólnicy.

- Dzięki temu obecnie właściciel sąsiedniej działki może być stroną w postępowaniu o wydanie pozwolenia na budowę w wypadku, gdy się wykaże innego typu uciążliwości związane z planowaną inwestycją, aniżeli tylko ograniczenia zabudowy własnej działki, Przykładowo wskaże się na o graniczenia w dostępie do mediów lub na zwiększenie natężenie hałasu. Po zmianach nie będzie już możliwe. - wyjaśnia mec. Młynkiewicz.

Według niedługo nowe rozwiązania są korzystne dla inwestorów. Zmniejszy się bowiem liczba stron postępowania a tym samym zmaleje ryzyko odwołań oraz blokowania realizacji inwestycji.

Inaczej sytuacja wygląda w wypadku sąsiadów.

- Zdecydowanie trudniej, aniżeli dziś, będzie im walczyć z niechcianą inwestycją za płotem. - przyznaje mec. Młynkiewicz,

Etap legislacyjny: uzgodnienia publiczne

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA